Rano wychodzimy do pracy, wyłączamy światło, telewizor i komputer. Mogłoby się wydawać, iż mieszkanie niemal przestaje wtedy zużywać energię elektryczną. Tak jednak nie jest.
Lodówka pracuje dalej. Router zapewnia dostęp do internetu. Dekoder może pozostawać w trybie czuwania. Działa domofon, monitoring, alarm, urządzenia smart home, a w gniazdkach pozostają zasilacze.
W przypadku pojedynczego urządzenia pobór energii może wydawać się niewielki. Problem w tym, iż doba ma 24 godziny, a rok 8760 godzin.
I właśnie czas robi tutaj największą różnicę.
Jeden wat przez całą dobę. Ile to kosztuje przez rok?
Zacznijmy od najprostszego przykładu.
Urządzenie pobierające stale tylko 1 W mocy przez cały rok zużyje:
1 W × 24 godziny × 365 dni = 8760 Wh, czyli 8,76 kWh.
To niewiele. jeżeli jednak takich urządzeń mamy kilka albo pobór wynosi nie 1 W, ale 5, 10 czy 20 W, liczby zaczynają rosnąć.
Dla zobrazowania skali można przyjąć średnią cenę energii elektrycznej dla gospodarstw domowych podawaną przez Urząd Regulacji Energetyki. Za 2025 rok wyniosła ona 0,9198 zł/kWh i uwzględniała usługę dystrybucji oraz akcyzę, ale nie VAT.
Przy takim założeniu urządzenie pobierające bez przerwy:
- 1 W zużyje 8,76 kWh rocznie – około 8 zł
- 5 W zużyje 43,8 kWh rocznie – około 40 zł
- 10 W zużyje 87,6 kWh rocznie – około 81 zł
- 20 W zużyje 175,2 kWh rocznie – około 161 zł
- 50 W zużyje 438 kWh rocznie – około 403 zł
- 100 W zużyje 876 kWh rocznie – około 806 zł
To oczywiście wartości orientacyjne. Rzeczywisty koszt zależy od umowy, taryfy, sprzedawcy, dystrybutora oraz pozostałych elementów rachunku.
Pokazują jednak coś ważnego: nawet niewielka moc ma znaczenie, jeżeli urządzenie pobiera ją bez przerwy przez cały rok.
Router Wi-Fi. Mała moc, ale 8760 godzin pracy
Router jest jednym z najlepszych przykładów urządzenia, o którym na co dzień adekwatnie nie myślimy.
Zazwyczaj działa przez całą dobę. Nie wyłączamy go, wychodząc do pracy, idąc spać ani wyjeżdżając na weekend.
Załóżmy dla przykładu, iż konkretny router podczas pracy pobiera średnio 8 W. Nie jest to wartość adekwatna dla wszystkich modelu – rzeczywisty pobór trzeba sprawdzić dla swojego urządzenia.
Przy ciągłej pracy byłoby to:
8 W × 24 × 365 = 70,08 kWh rocznie.
Przy przyjętej wcześniej cenie daje to około 64 zł rocznie.
Jeśli urządzenie pobierałoby 12 W, roczne zużycie wzrosłoby już do około 105 kWh.
Dlatego w przypadku sprzętu działającego non stop choćby kilka watów różnicy może być zauważalne w skali kilku lat.
Lodówka działa całą dobę, ale nie pobiera maksymalnej mocy bez przerwy
Tutaj łatwo popełnić błąd w obliczeniach.
Na tabliczce znamionowej urządzenia możemy znaleźć określoną moc, ale nie oznacza to, iż lodówka pobiera taką moc przez 24 godziny na dobę.
Sprężarka włącza się i wyłącza w zależności od temperatury. Dlatego znacznie lepszym źródłem informacji o zużyciu nowoczesnej lodówki jest jej etykieta energetyczna, na której podawane jest roczne zużycie energii w kWh.
Jeżeli na etykiecie widzimy np. 170 kWh/rok, właśnie tę wartość powinniśmy wykorzystać do szacowania kosztu eksploatacji, zamiast mnożyć moc znamionową przez 8760 godzin.
Na rzeczywiste zużycie mogą wpływać również warunki użytkowania – m.in. ustawiona temperatura, temperatura pomieszczenia, częstotliwość otwierania drzwi czy stan urządzenia.
Telewizor jest wyłączony, ale czy na pewno nic nie pobiera?
Naciśnięcie czerwonego przycisku na pilocie najczęściej nie oznacza fizycznego odłączenia urządzenia od sieci.
Telewizor przechodzi w tryb czuwania, czyli standby.
Podobnie działają m.in. dekodery, konsole, sprzęt audio i wiele urządzeń elektronicznych.
W przypadku współczesnego sprzętu pobór w klasycznym trybie standby jest ograniczany przepisami unijnymi. Od 2025 r. dla wielu objętych regulacją urządzeń maksymalny pobór w trybie czuwania lub wyłączenia wynosi 0,5 W, a w trybie wyświetlania informacji lub statusu – 0,8 W.
Osobną kategorią są urządzenia pozostające w gotowości sieciowej, czyli takie, które przez cały czas utrzymują połączenie z siecią.
To ważne, ponieważ w przeciętnym domu takich sprzętów może być wiele. choćby jeżeli pojedynczy odbiornik pobiera bardzo mało energii, sumujemy zużycie telewizora, dekodera, konsoli, głośników, drukarki, urządzeń sieciowych i innych sprzętów.
A ładowarka pozostawiona w gniazdku?
To jeden z najczęściej powtarzanych przykładów dotyczących oszczędzania prądu.
Współczesny zasilacz bez podłączonego telefonu może pobierać bardzo mało energii. Dlatego jedna nowoczesna ładowarka pozostawiona w kontakcie raczej nie będzie głównym winowajcą wysokiego rachunku za energię.
Nie oznacza to jednak, iż wszystkie zasilacze i ładowarki zachowują się identycznie. Znaczenie ma konstrukcja, wiek i stan urządzenia.
Jeżeli chcemy wiedzieć, ile pobiera konkretny sprzęt, zamiast zgadywać można to po prostu zmierzyć.
Najlepszy sposób? Watomierz za kilkadziesiąt złotych
Domowe zużycie energii można sprawdzić dzięki prostego watomierza wkładanego do gniazdka.
Urządzenie podłączamy pomiędzy gniazdko a sprzęt, który chcemy zbadać. Miernik może pokazać aktualny pobór mocy, a bardziej rozbudowane modele również zużycie energii w określonym czasie.
To szczególnie przydatne przy:
- routerach i urządzeniach sieciowych
- telewizorach i dekoderach
- komputerach
- konsolach
- sprzęcie audio
- starszych lodówkach i zamrażarkach
- urządzeniach pozostających w trybie czuwania
W przypadku sprzętu, który włącza się cyklicznie – jak lodówka – pomiar powinien trwać odpowiednio długo. Odczyt wykonany przez kilka minut może być bardzo mylący.
Jak samemu policzyć koszt dowolnego urządzenia?
Wystarczy znać jego średnią moc.
Jeżeli urządzenie pobiera 15 W i pracuje przez całą dobę:
15 W ÷ 1000 = 0,015 kW
Następnie:
0,015 kW × 24 godziny = 0,36 kWh dziennie
W ciągu roku:
0,36 × 365 = 131,4 kWh
Dopiero na końcu mnożymy wynik przez cenę jednej kilowatogodziny wynikającą z przyjętego sposobu liczenia.
Jeszcze prostszy wzór dla urządzeń działających przez cały rok wygląda tak:
moc w watach × 8,76 = roczne zużycie w kWh
Przykład:
25 W × 8,76 = 219 kWh rocznie.
Dzięki temu można błyskawicznie oszacować zużycie urządzenia pracującego 24 godziny na dobę.
Najpierw szukaj dużych odbiorników, później pojedynczych watów
Wyłączanie nieużywanego sprzętu ma sens, ale podczas szukania oszczędności dobrze zachować proporcje.
Jeżeli ładowarka pobiera ułamek wata, a obok pracuje stare urządzenie chłodnicze, elektryczny bojler, grzejnik lub inny sprzęt zużywający znacznie więcej energii, właśnie od większych odbiorników warto rozpocząć analizę rachunków.
Dobrym sposobem jest przejście po domu i zadanie sobie prostego pytania:
Co w tej chwili pobiera u mnie prąd, mimo iż z tego nie korzystam?
Telewizor? Dekoder? Konsola? Drukarka? Głośniki? Drugi router? Wzmacniacz Wi-Fi? Komputer? Zasilacze?
Jedno urządzenie może nie mieć większego znaczenia. Kilkanaście urządzeń działających lub czuwających przez 8760 godzin rocznie daje już zupełnie inny wynik.
Nie wyłączaj wszystkiego bez zastanowienia
Oszczędzanie energii nie oznacza, iż każdego wieczoru trzeba wyciągać wszystkie wtyczki z kontaktów.
Niektóre urządzenia muszą działać przez całą dobę. Dotyczy to oczywiście lodówki i zamrażarki, ale również np. systemu alarmowego, monitoringu, urządzeń medycznych czy elementów inteligentnego domu, o ile ich ciągłe działanie jest potrzebne.
W przypadku routera jego wyłączanie również może być niepraktyczne, jeżeli z sieci korzystają inne urządzenia lub domownicy.
Chodzi raczej o wyłapanie sprzętu, który pobiera energię bez żadnej korzyści dla użytkownika.
Czasami rozwiązaniem będzie listwa z wyłącznikiem. Innym razem harmonogram pracy inteligentnego gniazdka. A czasami okaże się, iż pobór jest tak mały, iż wyłączanie urządzenia nie przyniesie odczuwalnej oszczędności.
Najpierw warto więc zmierzyć. Dopiero później decydować, co rzeczywiście opłaca się wyłączać.
10 watów przez cały rok to już ponad 87 kWh
To chyba najlepszy sposób na zapamiętanie skali.
Każde 10 W stałego poboru oznacza około 87,6 kWh energii w ciągu roku.
Dlatego podczas analizowania rachunku za prąd nie należy patrzeć wyłącznie na moc urządzenia. Równie istotny jest czas jego pracy.
Czajnik elektryczny ma ogromną moc, ale działa przez kilka minut. Router pobiera wielokrotnie mniej, za to może pracować bez przerwy przez cały rok.
Dopiero połączenie mocy i czasu pracy pokazuje, ile energii naprawdę zużywa urządzenie.














