Indywidualne błędy i brak skuteczności. Podhale przegrało z rezerwami Legii

podhaleregion.pl 1 godzina temu

Po serii udanych występów w lidze i Pucharze Polski piłkarze NKP Podhala Nowy Targ musieli przełknąć gorycz porażki. W spotkaniu 9. kolejki nowotarżanie przegrali na wyjeździe z rezerwami Legii Warszawa 0:3. Wynik nie do końca oddaje przebieg meczu, ale gospodarze bezlitośnie wykorzystali indywidualne błędy Podhala, które z kolei miało problem ze skutecznością.

Podhale dobrze rozpoczęło spotkanie. Od pierwszych minut grało w swoim agresywnym stylu, sprawiając rywalom sporo problemów. Już w 2. minucie bliski zdobycia bramki był Marcinho, który zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu.

W kolejnych fragmentach nowotarżanie kontrolowali grę, ale w 19. minucie nadziali się na kontratak. Seweryn nie zdołał zatrzymać akcji na prawej stronie, dzięki czemu Stępniewski miał sporo czasu i swobody. Wyłożył piłkę na środek pola karnego do Colaka, a ten z najbliższej odległości dopełnił formalności.

Zdobyta bramka wyraźnie dodała legionistom pewności siebie. Gospodarze przejęli inicjatywę, a szczególnie dużo problemów defensywie Podhala sprawiał zaledwie 16-letni Stępniewski. Jego uderzenia z dystansu zmuszały Frątczaka do czujności.

O dużym szczęściu nowotarżanie mogli mówić w 30. minucie, gdy tuż przed ich bramką fatalnie skiksował Colak. Chwilę później Podhale odpowiedziało koronkową akcją. W dobrej sytuacji znalazł się Seweryn, ale z około dziesięciu metrów nie trafił czysto w piłkę.

Najlepszą okazję do wyrównania goście stworzyli w 38. minucie. Po długim podaniu Sobczak przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i znalazł się sam przed bramkarzem Legii. Napastnik Podhala oddał jednak zbyt lekkie uderzenie, z którym Bałdyga nie miał większych problemów

Po przerwie to Podhale częściej prowadziło grę, natomiast Legia nastawiła się na kontrataki. Nowotarżanie próbowali kreować kolejne akcje, ale brakowało im konkretów w polu karnym przeciwnika.

W 63. minucie gospodarze byli bliscy podwyższenia prowadzenia. Po rzucie rożnym z bliska główkował Góra, ale kapitalną interwencją na linii bramkowej popisał się Frątczak. Kilka minut później golkiper Podhala popełnił błąd, po którym swoją szansę miał Bicki. Po interwencji jednego z obrońców piłka minęła jednak bramkę.

Podhale do końca próbowało sforsować defensywę gospodarzy, ale w 78. minucie jego sytuacja stała się jeszcze trudniejsza. Frątczak stracił piłkę około 30 metrów od własnej bramki, a Saletra skorzystał z prezentu i trafił do pustej siatki.

W końcówce rozmiary zwycięstwa Legii ustalił Bicki. Podhale nie rozegrało wyjątkowo słabego spotkania, ale na tym poziomie proste błędy są kosztowne. Legioniści wykorzystali je bezlitośnie, a nowotarżanom zabrakło skuteczności w najważniejszych momentach.

Legia II Warszawa – NKP Podhale Nowy Targ 3:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Colak 19, 2:0 Saletra 78, 3:0 Bicki 90.

Legia II: Biedrzycki – Lauryn, Góra, Pchełka, Mikanowicz (82 Kosiorek), Możdżeń, Stępniewski (71 Gawrecki), Korżyński, Przybyłko (60. Gliwa), Colak (60. Bicki), Saletra (82 Wyganowski)

NKP Podhale: Frątczak – Salak, Vosko, Seweryś – Baniowski, Nowak, Mikołajczyk (72. Bród), Seweryn – Marcinho, Sobczak, Surzyn (78. Kołtański).

Sędziował Dorian Skwara z Łodzi. Żółte kartki: Pchełka, Gawrecki.

Idź do oryginalnego materiału