Niedawno informowaliśmy o interpelacji radnego Leszka Piechoty dotyczącej planu ogólnego Katowic. Teraz jest odpowiedź miasta – i jednoznaczne stanowisko: postulaty radnego nie mogą zostać uwzględnione w tym dokumencie.
W swoim piśmie radny postulował m.in. priorytetowe przeznaczenie terenów mieszkaniowych i usługowych dla obecnych mieszkańców Katowic oraz brak możliwości lokalizowania na terenie miasta centrów integracyjnych dla cudzoziemców czy ośrodków zbiorowego zakwaterowania. Zwracał także uwagę na możliwe obciążenie infrastruktury publicznej, takiej jak szkoły, żłobki czy system komunikacyjny.
Na interpelację odpowiedział wiceprezydent Katowic Waldemar Bojarun. W piśmie wskazał, iż plan ogólny jest dokumentem ściśle regulowanym przepisami prawa – zarówno ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, jak i odpowiednim rozporządzeniem. To właśnie te akty określają zakres i szczegółowość zapisów, jakie mogą się w nim znaleźć.
Jak podkreślił wiceprezydent, postulaty radnego wykraczają poza zakres zarówno planu ogólnego, jak i miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. W praktyce oznacza to, iż nie ma możliwości wprowadzenia proponowanych zapisów do przygotowywanego dokumentu.
Miasto zaznacza również, iż projekt planu ogólnego powstaje w oparciu o ściśle określone źródła danych, w tym dane demograficzne wskazane w przepisach. Dodatkowe kwestie mają być wyjaśniane na etapie konsultacji społecznych, które rozpoczną się po uzyskaniu wymaganych uzgodnień.
Procedura planistyczna w Katowicach przez cały czas trwa. Z wcześniejszych informacji wynika, iż formalne konsultacje społeczne miały ruszyć w kwietniu, a przyjęcie dokumentu planowane jest do końca czerwca 2026 roku – choć termin ten może jeszcze ulec zmianie.

10 godzin temu











