Ishak dał zwycięstwo w Lubinie. Lech Poznań przywozi trzy punkty

1 godzina temu

Spotkanie rozpoczęło się bardzo dynamicznie. Już w 4. minucie gospodarze spróbowali zagrozić bramce Bartosza Mrozka strzałem z dystansu, jednak piłka minęła słupek. Chwilę później to Lech przejął inicjatywę i błyskawicznie udokumentował swoją przewagę.

W 7. minucie Joao Rodrigues precyzyjnie dośrodkował piłkę z lewej strony pola karnego w kierunku Eliasa Bengtssona. Szwed uderzył z powietrza i trafił w słupek, ale akcja nie zakończyła się na tym. Piłka spadła pod nogi Mikaela Ishaka, który z bliskiej odległości nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce.

Dla kapitana Lecha było to już 26. trafienie w obecnym sezonie.

Po zdobyciu prowadzenia poznaniacy starali się kontrolować przebieg spotkania. Lech częściej utrzymywał się przy piłce i stwarzał kolejne okazje. Jedną z nich miał Filip Walemark, który spróbował zaskoczyć bramkarza Zagłębia strzałem sprzed pola karnego, ale Burić zdołał odbić piłkę na rzut rożny.

Pod koniec pierwszej połowy Kolejorz był bliski podwyższenia prowadzenia. Po składnej akcji Walemark dograł w pole karne do Aliego Gholizadeha. Irańczyk znalazł się w dobrej sytuacji, jednak piłka niefortunnie podskoczyła tuż przed strzałem i skrzydłowy nie zdołał oddać czystego uderzenia.

Statystyki po pierwszych 45 minutach wyraźnie wskazywały przewagę gości – lechici oddali więcej strzałów i częściej pojawiali się w polu karnym rywala.

Drugą połowę gospodarze rozpoczęli od kilku zmian w składzie, próbując odwrócić losy meczu. Zagłębie częściej sięgało po długie zagrania i wrzuty z autu w okolice pola karnego Lecha, jednak defensywa Kolejorza radziła sobie z tym zagrożeniem.

W drugiej części spotkania trener Lecha również rotował składem, wprowadzając na boisko m.in. Gisliego Thordarsona, Daniela Agnero czy Roberta Gumnego. Poznaniacy starali się utrzymywać piłkę i kontrolować tempo gry.

W końcówce meczu Agnero był bliski zdobycia drugiej bramki dla Lecha. Napastnik przyjął piłkę zagrana z głębi pola, odwrócił się z obrońcą na plecach i oddał groźny strzał sprzed pola karnego. Piłka minimalnie minęła bramkę.

Sędzia doliczył do regulaminowego czasu gry pięć minut, jednak wynik nie uległ już zmianie. Lech Poznań dowiózł jednobramkowe prowadzenie do końca i wraca z Lubina z kompletem punktów.

Zwycięstwo pozwala Kolejorzowi umocnić swoją pozycję w ligowej tabeli, a Mikael Ishak po raz kolejny udowodnił, iż jest jednym z najskuteczniejszych napastników obecnego sezonu.

Idź do oryginalnego materiału