IV liga: dziesięć goli, cztery rzuty karne i euforia Sprotavii w Zielonej Górze

2 godzin temu

Niesamowite widowisko stworzyli w Zielonej Górze piłkarze rezerw miejscowej Lechii oraz Sprotavii Szprotawa! W emocjonującym starciu goście zwyciężyli 6:4 w ramach 22. kolejki lubuskiej IV ligi.

Już początek spotkania mógł zwiastować taki iście hokejowy wynik. Młodzi Zielonogórzanie otworzyli wynik już w piątej minucie, gdy Piotr Horożaniecki wykorzystał rzut karny. Przyjezdni odpowiedzieli błyskawicznie, bo po kilkudziesięciu sekundach wyrównał Kornel Ciupka.

Szprotawianie mieli wówczas sporo okazji, by pójść za ciosem, ale świetnie w bramce Lechii spisywał się Daniel Słobodzian. A jako iż niewykorzystane okazje lubią się mścić, to po chwili przyjezdni znów przegrywali – gole Macieja Pawelca i ponownie Horożanieckiego z „jedenastki” sprawiły, iż gospodarze schodzili do szatni z prowadzeniem 3:1. A mogło być choćby 4:1, bo w 37 minucie Horożaniecki miał trzeci rzut karny, ale tym razem świetnym wyczuciem popisał się bramkarz Krystian Kopaniecki.

Druga połowa zaczęła się od samobójczego trafienia jednego z Zielonogórzan, wobec czego Sprotavia złapała kontakt. Goście poczuli krew i zaczęli przeważać na boisku. Odpowiedzią na ich ochoczą grę była zabójcza kontra Horożanieckiego, który przebiegł z piłką niemal całe boisko i strzałem na dalszy słupek pokonał bramkarza.

Wynik 4:2 dla Lechii mógł sugerować, iż gospodarze opanowali sytuację. Nic bardziej mylnego – Szprotawianie błyskawicznie doprowadzili do remisu. Najpierw w 72 minucie wrzutkę z rzutu wolnego wykorzystał Piotr Słomiński, a chwilę później Patryk Zawojek był faulowany w polu karnym, po czym sam wykorzystał „jedenastkę”. Od 74 minuty był zatem remis 4:4.

Na tym podopieczni trenera Sebastiana Horodyskiego nie zamierzali poprzestawać. W obliczu bardzo chaotycznej defensywy Lechii, kolejne gole dla Sprotavii były już tylko kwestią czasu. W 84 minucie znów stały fragment gry i znów gol – tym razem „na raty” zdobył go Krzysztof Adamczyk. Mecz zamknął w doliczonym czasie gry Kornel Ciupka, ustalając wynik na 6:4 dla przyjezdnych.

Trener Sprotavii, Sebastian Horodyski:

Kapitan Sprotavii, Patryk Zawojek:

Szkoleniowiec rezerw Lechii, Mateusz Reus:

Zdobywca hattricka dla Lechii II, Piotr Horożaniecki:

Idź do oryginalnego materiału