Jacek Silski nie zwalnia tempa – o pracy, scenie i planach na kolejny rok

2 godzin temu

Miniony rok Jacek skończył z poczuciem, jak sam przyznaje, dobrze wykonanej pracy. Nowa płyta została dopięta na ostatni guzik, a artysta już myśli o kolejnych muzycznych krokach. Jak w takim razie zapowiada się 2026?

Jacek podkreśla, iż dziś coraz częściej liczą się pojedyncze utwory, a nie tylko całe albumy. Stąd decyzja, by skupić się również na singlach i szukać nowych brzmień. Artysta nie ukrywa, iż lubi obserwować młodsze pokolenie artystów i sposób, w jaki pracują w studiu. Sam współpracuje z producentami, którzy na co dzień tworzą dla młodych wykonawców. To dla niego ciekawa inspiracja i impuls do dalszej pracy, choć, jak zaznacza, bez rewolucji i bez porzucania własnego stylu.

Rok pełny podróży, koncertów i marzeń

Rok 2025 pełen był rozmaitych atrakcji. Od wydarzeń plenerowych, przez koncerty charytatywne, aż po intensywny sezon letni. Artysta chętnie wraca do występów w miejscach, które mają szczególny klimat oraz gdzie kontakt z publicznością jest najbliższy. Nie zabrakło też dalekich tras koncertowych po całej Europie. Jak przyznaje, w podróżach coraz częściej towarzyszy mu córka, która także rozwija się artystycznie i zbiera własne sceniczne doświadczenia. Choć Jacek ma za sobą lata intensywnego grania i przebytych tras, dziś patrzy na swoją pracę z większym spokojem. Kiedyś trzy koncerty w weekend nikogo nie dziwiły, dziś tempo jest inne. Nie oznacza to jednak zmęczenia sceną. Wręcz przeciwnie!

2026 pod znakiem zmian

Nowy rok przyniesie pewne nowości. Jacek planuje odświeżyć swój wizerunek sceniczny i muzyczny, sprawdzić nowe rozwiązania i zobaczyć, jak zostaną przyjęte przez publiczność. To, jak sam mówi, rodzaj artystycznego eksperymentu, który ma dać mu jeszcze więcej energii do dalszej pracy. Nie chodzi o gonienie trendów, ale o rozwój i dotarcie do szerszego grona odbiorców, bez rezygnowania z tego, co w jego muzyce najważniejsze.

Idź do oryginalnego materiału