Jaga po Lechu. Adrian Siemieniec: To była dobra reklama piłki nożnej. Ale wynik boli (WIDEO)

2 godzin temu
Nastroje w Jagiellonii po porażce w Poznaniu nie są radosne. Duma Podlasia po zaciętym, wysoce taktycznym pojedynku Jagiellonia Białystok na wyjeździe Lechowi Poznań 1:2, tracąc rozstrzygającą bramkę w samej końcówce spotkania. Mimo iż białostoczanie prowadzili po trafieniu do szatni, gospodarze zdołali odwrócić losy meczu. Szkoleniowcy obu zespołów podzielili się swoimi przemyśleniami po tym wymagającym starciu. Adrian Siemieniec nie krył rozczarowania, choć chwalił postawę swojej ekipy. Taktyczne starcie na wysokim poziomie

Spotkanie od pierwszych minut było niezwykle wyrównane, a obie drużyny wykazały się sporym dyscypliną taktyczną. Niels Frederiksen, szkoleniowiec Kolejorza, podkreślał jakość rywala z Białegostoku oraz wskazywał na trudności, jakie Jagiellonia sprawiła jego zespołowi w pierwszej części meczu.

– To był bardzo taktyczny mecz - jedni i drudzy byli bardzo zdyscyplinowani w defensywie. Jagiellonia była bardzo dobrze przygotowana pod nas, mieliśmy problemy, bo choć były jakieś przestrzenie do wykorzystania to musieliśmy mieć bardzo dużo jakości, żeby to wykorzystywać, a tego brakowało. Nie było wiele dużych sytuacji, troszkę inaczej było po przerwie – oceniał po meczu trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen.

Niedosyt w obozie Jagiellonii i ocena meczu

Szkoleniowiec Jagiellonii Adrian Siemieniec nie krył rozczarowania ostatecznym rezultatem, choć docenił poziom sp
Idź do oryginalnego materiału