Spotkanie rozpoczęło się od mocnego akcentu ze strony gospodarzy. Jagiellonia od razu zepchnęła gości do głębokiej defensywy, nie pozwalając im na dłuższe utrzymanie się przy piłce. Już w pierwszych minutach po groźnym uderzeniu z dystansu Sergio Lozano pachniało otwarciem wyniku. Co się jednak odwlekło, to nie uciekło. W dziesiątej minucie precyzyjny atak pozycyjny przyniósł upragnioną bramkę. Po składnej wymianie podań wzdłuż linii ofensywnej piłka trafiła do Ousmane Sowa, który w sytuacji sam na sam nie dał żadnych szans bramkarzowi przyjezdnych.
Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. Zaledwie cztery minuty później było już dwa do zera. Po niepozornej akcji w środkowej strefie boiska precyzyjnym dośrodkowaniem popisał się jeden z pomocników, a w polu karnym świetnym wyczuciem wykazał się sprytny Kajetan Szmyt. Mimo niezbyt imponujących warunków fizycznych idealnie czmychnął obrońcom i strzałem głową skier

1 godzina temu















