Jagiellonia w rezerwowym garniturze zremisowała z litewską Sūduvą

2 godzin temu
W sobotę, dzień po ligowym starciu w Lublinie w ramach 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy, zawodnicy Jagiellonii Białystok nie udali się na zasłużony odpoczynek. Prosto po powrocie ze spotkania z Motorem sztab szkoleniowy podjął decyzję o rozegraniu meczu kontrolnego. Rywalem Dumy Podlasia była występująca w litewskiej ekstraklasie Sūduva Mariampol, która w ten weekend miała wolny termin w swojej lidze. Wolne miała jedynie część jagiellończyków, która grała w podstawowym składzie w piątek. Szansa dla młodzieży i nowych nabytków

Spotkanie rozegrano w bazie treningowej przy ulicy Elewatorskiej 4. Trener Adrian Siemieniec wraz ze współpracownikami zdecydował, iż gracze z podstawowego składu, którzy rozegrali pełne zawody w Lublinie, otrzymają czas na regenerację. Sparing był za to doskonałą okazją do przetestowania zawodników mniej ogranych, młodych talentów z rezerw oraz nowych nabytków. Na murawie zaprezentowali się m.in. Jeremi Agbonifo czy duński pomocnik Klynge.

Dobre złego początki i gol do szatni

Zgromadzeni na obiekcie kibice spoglądali na to starcie z optymizmem, a w kuluarach pojawiały się prognozy wysokiego zwycięstwa gospodarzy. Początek meczu zdawał się potwierdzać te przewidywania. Jagiellonia narzuciła wysokie tempo, a skrzydła napędzane przez Kamila Jóźwiaka i Jeremiego Agbonifo raz po raz stwarzały zagrożenie pod bramką rywali. Około 30. minuty arbitrzy zarządzili przerwę na uzupeł
Idź do oryginalnego materiału