Jagiellonia wraca z tarczą, młodzi z AP Talent z niedosytem

1 godzina temu
Młodzieżowe rozgrywki Centralnej Ligi Juniorskiej po raz kolejny przyniosły kibicom z naszego regionu wielkie emocje, walkę do ostatniego gwizdka i wymowny dowód na to, iż podlaska piłka żyje własnym, niesamowicie dynamicznym rytmem. Miniony weekend pokazał dwa całkowicie odmienne oblicza sportowej rywalizacji – od absolutnej dominacji na własnym terenie po gorzką pigułkę przełkniętą na wyjeździe. Białostocki walec rozjechał stołecznych rywali

jeżeli ktoś szukał w ten weekend piłkarskiego widowiska wysokiej próby, musiał pojawić się na meczu zespołu Jagiellonii do lat 19. Białostoczanie podejmowali u siebie ekipę Escoli Varsovia i dali prawdziwy popis dojrzałości oraz cierpliwości. Choć pierwsza połowa skończyła się bezbramkowym remisem i mogła zostawić pewien niedosyt, to po zmianie stron na boisku rządził już tylko jeden zespół. Sygnał do ataku dał w 53. minucie Bartosz Pieczka, otwierając wynik meczu i przełamując defensywę gości. Od tego momentu gra Żółto-Czerwonych nabrała niesamowitego tempa. Zaledwie dziesięć minut później na listę strzelców wpisał się Bartosz Bugała, a kropkę nad „i” w 78. minucie postawił Kornel Brzózka. Trzy gole, czyste konto na zapleczu defensywy i całkowite zdominowanie rywala z Warszawy – tak gra drużyna, która wie, czego chce i bezkompromisowo dąży do celu. Młodzi jagiellończycy pokazali charakter, kt
Idź do oryginalnego materiału