Resztki pożniwne stanowią źródło materii organicznej, ale wymagają równomiernego rozdrobnienia i wymieszania z wierzchnią warstwą gleby. Nierówne pasy słomy utrudniają pracę kolejnych maszyn, pogarszają wschody i sprzyjają zapychaniu redlic podczas siewu. Dobry efekt zależy od pracy kombajnu, terminu zabiegu, głębokości uprawy oraz ustawienia maszyny.
Równomierne rozłożenie słomy zaczyna się podczas zbioru
Sieczkarnia kombajnu powinna rozdrobnić słomę i rozrzucić ją na całej szerokości hedera. Skupiska materiału za kombajnem trudno później rozprowadzić jednym przejazdem. Problem nasila się przy wysokim plonie słomy, nierównej pracy rozrzutnika lub silnym wietrze podczas zbioru.
Przed rozpoczęciem uprawy trzeba ocenić długość i rozmieszczenie resztek. Po zbożach zwykle wystarcza sprawna sieczkarnia i równy rozrzut. Łodygi kukurydzy, słonecznika albo rzepaku mogą wymagać dodatkowego rozdrobnienia. Krótsze fragmenty łatwiej stykają się z glebą, szybciej nasiąkają wodą i tworzą mniej skupisk. Materiał nie powinien układać się w wałki ani pozostawać wyłącznie na fragmentach przejazdu. W razie nierównego rozrzutu pomocna będzie brona słomowa lub przejazd wykonany pod niewielkim kątem do kierunku zbioru.
Pierwszy zabieg powinien być płytki i równy
Uprawę ścierniska należy wykonać możliwie gwałtownie po zbiorze, gdy gleba zachowuje jeszcze wilgoć. Płytkie wzruszenie powierzchni ogranicza parowanie, przerywa kapilary i tworzy warunki do kiełkowania samosiewów oraz chwastów. Głębokość trzeba dopasować do ilości resztek i celu przejazdu.
Przy pierwszym zabiegu zbyt głęboka praca zwiększa zużycie paliwa, przesusza większą warstwę gleby i rozcieńcza materiał roślinny w dużej objętości ziemi. Resztki powinny trafić do warstwy, w której zachowają kontakt z wilgotną glebą i powietrzem. Na polu z dużą ilością masy roślinnej można zastosować drugi, nieco głębszy przejazd po wschodach samosiewów.
Dobór zębów i odstępów wpływa na jakość mieszania
Maszyna powinna podcinać całą powierzchnię, utrzymywać zadaną głębokość i swobodnie przepuszczać słomę. Zęby ustawione w kilku rzędach stopniowo unoszą glebę, przemieszczają resztki i rozbijają bryły. Mały odstęp końcowy poprawia równomierność obróbki, natomiast duży prześwit ramy ogranicza ryzyko zapchania.
W takich pracach sprawdza się spulchniacz Farmet Fantom Pro, przeznaczony do pełnopowierzchniowej uprawy na głębokości od 4 do 15 cm. Pięć rzędów zębów pomaga intensywnie mieszać glebę z resztkami, a talerze wyrównujące wspierają ich przykrycie. Możliwość zmiany osprzętu tylnego ułatwia dostosowanie maszyny do wilgotności i struktury pola.
Prędkość i stan gleby trzeba kontrolować podczas przejazdu
Prędkość robocza wpływa na intensywność wyrzutu i kruszenia gleby. Nie należy jednak zwiększać jej kosztem stabilnej głębokości. Operator powinien po kilkudziesięciu metrach zatrzymać zestaw i sprawdzić przekrój gleby w kilku miejscach. Resztki mają tworzyć równomierną mieszaninę, bez zwartej warstwy słomy pod powierzchnią.
Na mokrym polu wał może oblepiać się ziemią i nadmiernie zagęszczać powierzchnię. W suchych warunkach docisk wału pomaga zamknąć wilgoć i wyrównać pole. Ustawienia trzeba więc zmieniać wraz z warunkami, a nie utrzymywać jeden schemat na wszystkich działkach. Fantom Pro może pracować również bez tylnego wału, co ułatwia uprawę przy większej wilgotności gleby.
Dobre wymieszanie przygotowuje pole do kolejnych prac
Równy rozrzut słomy, odpowiednie rozdrobnienie i płytka uprawa wykonana bez zwłoki tworzą dobre warunki do rozkładu materii organicznej. Kolejny przejazd można zaplanować po wschodach samosiewów lub przed przygotowaniem łoża siewnego.
Jeśli szukasz maszyny do płytkiej uprawy i intensywnego mieszania resztek pożniwnych, zapoznaj się z ofertą Agrobor. Firma jako autoryzowany dealer Farmet pomaga dobrać konfigurację Fantom Pro do szerokości roboczej, mocy ciągnika oraz warunków panujących w gospodarstwie.

3 dni temu











