W 25. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się w poniedziałek (16 marca) w Szczecinie z miejscową Pogonią. Żółto-Czerwoni wygrali jesienią przed własną publicznością z Portowcami 1:0, a autorem gola na wagę zwycięstwa był Dawid Błanik.
Szczecinianie, którzy przegrali ostatnio 0:2 w Częstochowie z Rakowem, mają w dorobku 31 punktów. Kielczanie zgromadzili dwa więcej, a przed tygodniem wygrali 2:1 z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, przerywając trwającą od 27 września ubiegłego roku niemoc w występach przed własną publicznością.
– Wreszcie przełamaliśmy serię, która nie ukrywam tego, iż nam ciążyła, bo to nie jest łatwo, ani przyjemnie, jak cały czas w tyle głowy to siedzi, a jeszcze media ciągle przypominają, ile czasu nie wygrywamy. Mamy to za sobą. Myślę, iż to też chłopakom pomoże, bo widać, iż zespół dobrze wyglądał w tym tygodniu, więc pełni nadziei i optymizmu, ale oczywiście zmobilizowani jedziemy do szczecina. Na mecz z bardzo groźnym przeciwnikiem jakim jest, szczególnie u siebie Pogoń. To jest piłkarsko dobry zespół, który na pewno zasługuje na wyższe miejsce w tabeli niż to, które zajmuje. Nie podchodzimy do tego w ten sposób, iż coś im w tym roku idzie słabiej, bo to jest złudne i to się czasami odwraca przeciwko drużynie. Patrzymy na siebie, na to, co my mamy zagrać. Plan na Pogoń mamy, trzeba go tylko zrealizować – stwierdził trener Korony Jacek Zieliński.
Szkoleniowiec kieleckiego zespołu jest w komfortowej sytuacji, bo poza Konradem Matuszewskim, którego rehabilitacja po kontuzji mięśnia dwugłowego uda dobiega końca, ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy.
W Dumie Pomorza za kartki pauzują Kellyn Acosta i Hussein Ali, a od dawna kontuzjowani są Rajmund Molnar i Linus Wahlqvist. Na urazy skarżą się Kamil Grosicki i Mor N’Diaye. Reprezentant Polski nie wystąpił w ostatnim meczu Pogoni, a jego brak jest z pewnością dużym osłabieniem.
– Trudno mi powiedzieć, jak wygląda sytuacja Kamila, ale rzeczywiście jest to postać wiodąca. Charyzmatyczny, taka legenda Pogoni, bardzo dużo dający zespołowi na boisku. Będziemy przygotowani na grę Pogoni z Kamilem i bez niego. Jest tam kilka indywidualności, ale myślę, iż to jest bardziej zespołowość, taki zespół naprawdę kompaktowy. Trener Thomasberg dobrze to wszystko układa. Ja na Pogoń patrzę bardziej pod kątem zespołowości – ocenił Jacek Zieliński.

Dla skrzydłowego Korony Dawida Błanika będzie to spotkanie szczególne, gdyż w Pogoni rozegrał swoje pierwsze mecze w Ekstraklasie.
– Na pewno fajnie wrócić do klubu, który pozwolił mi zadebiutować na boiskach Ekstraklasy, więc do Pogoni mam duży szacunek. To już jest jednak historia, to się działo bardzo dawno temu, dzisiaj jestem w Koronie i na tym się skupiam – powiedział 28-letni piłkarz.
Miejsce, które zajmują Portowcy w tabeli jest z pewnością poniżej oczekiwań szczecińskich działaczy i kibiców. Dawid Błanik uważa, iż aktualna lokata nie odzwierciedla potencjału drużyny duńskiego szkoleniowca Thomasa Thomasberga.
– Nie patrzyłbym na to, na którym miejscu teraz jest Pogoń. To jest zawsze topowa drużyna w Ekstraklasie i ma bardzo dużo jakościowych zawodników. Skupiamy się tak naprawdę tylko i wyłącznie na sobie. Chcemy zagrać dobre spotkanie. Myślę, iż na wyjazdach już w tym roku pokazywaliśmy, iż jak wejdziemy na ten swój odpowiedni poziom, a potrafimy na ten poziom wejść, to jestem spokojny o to, iż ze Szczecina wywieziemy trzy punkty – dodał Dawid Błanik.
W tegorocznych meczach wyjazdowych kielecka drużyna potrafiła wygrać z Legią Warszawa i Radomiakiem Radom, ale też przegrać z Motorem Lublin. Trudno przewidzieć jaką Koronę zobaczymy w Szczecinie.
– Korona Kielce jedzie do Szczecina, powalczyć o trzy punkty, ale jaką Koronę zobaczymy trudno powiedzieć. Chcemy zobaczyć Koronę, która gra cierpliwie, powtarzalnie, kompaktowo i skutecznie. Do tego chcemy się zbliżyć, natomiast nie porównujmy tego meczu do tych w Warszawie, Radomiu czy Lublinie. To będzie zupełnie inne spotkanie. Musimy się wznieść na bardzo wysoki poziom, żeby myśleć o korzystnym wyniku – uważa Jacek Zieliński.

W ostatnich ligowych spotkaniach w poczynaniach kieleckiego zespołu brakowało piłkarskiej jakości. Zdaniem Dawida Błanika, był to efekt złego stanu boisk, na których rozgrywane są mecze na początku roku.
– Jest mało „piłki w piłce”, bo te boiska nie pozwalają na to, żeby ładnie grać. Myślę, iż na początku roku wychodzi, kto tak naprawdę jest drużyną, kto potrafi pracować jeden za drugiego i jest więcej walki niż tego piłkarstwa. Zobaczymy, jak to będzie w Szczecinie, z tego co pamiętam, to zawsze była tam bardzo dobra murawa, więc szykujemy się na to, iż będzie dobra płyta i na pewno chcemy zagrać w piłkę, ale przede wszystkim zapunktować – zakończył wychowanek AKS Mikołów.
– Chciałbym, żeby było więcej „piłki w piłce”, natomiast boiska odbijały się na wszystkim. Odnośnie pytania, czy będzie więcej „piłki w piłce”, ja bym wolał, żeby było więcej „punktów w punkcie” niż „piłki w piłce”, więc na tym zakończę – spuentował Jacek Zieliński.
Mecz 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona zmierzy się w Szczecinie z Pogonią, rozpocznie się w poniedziałek o godzinie 19.00. Spotkanie będzie w całości transmitowane na antenie Radia Kielce, a jego przebieg będzie można również śledzić na radiokielce.pl.


1 godzina temu