Jakub Lewandowski, nowy środkowy pierwszoligowego KPS Płock: Pierwsza ósemka w tabeli nie jest niemożliwa

1 godzina temu

W minionym sezonie siatkarze KPS Płock awansowali do 1. ligi, czyli na zaplecze PlusLigi. To ogromny sukces klubu, którego głównym sponsorem jest Orlen. Przed klubem, który jak burza idzie błyskawicznie od 4. ligi, działaczami, zawodnikami i sztabem trenerskim stoją teraz zdecydowanie większe wymagania.

W zespole nastąpiło 7 zmian. Jednym z nowych graczy jest 29-letni środkowy Jakub Lewandowski, który ostatnio grał w Camperze Wyszków, a wcześniej w Aluronie Virtu Warta Zawiercie, UKS Mickiewicz Kluczbork, GKS Katowice, Asseco Resovia Rzeszów. Co o mierzącym 203 cm wzrostu zawodniku sądzi trener KPS Marcin Lubiejewski?

- To doświadczony środkowy, był jednym z najlepszych w naszej grupie drugiej ligi, z przeszłością w Pluslidze i pierwszej lidze. Takiego człowieka potrzebowaliśmy, by był solidną opcją w ataku - podkreśla szkoleniowiec KPS.

KPS wznawia treningi 27 lipca br.

Portal Płock: - Jaki był Twój początek z siatkówką?

Jakub Lewandowski: - Pochodzę z Bartoszyc i tam zaczynałem siatkówkę w szkolnym klubie w wieku około 13 lat. Na turnieju w Łebie zostałem zauważony przez trenerów z Gdańska i tam się przeniosłem do 3 klasy gimnazjum. Wtedy poczułem, iż siatkówka to jest to, co chcę robić w życiu i powiedzmy zacząłem ją traktować poważnie. Po 4 latach w Gdańsku dostałem propozycję z pierwszoligowego klubu KPS Kęty i tam zacząłem przygodę z seniorską siatkówką. Po drodze zwiedziłem trochę klubów, Zawiercie, Sanok, Sulęcin, Kluczbork, Katowice, Rzeszów, Wyszków i teraz będzie Płock.

Co sprawiło, iż w kolejnym sezonie zagrasz właśnie w KPS Płock?

- Gdy zadzwonił do mnie trener Lubiejewski, od razu zacząłem rozważać Płock jako kolejny mój klub. Widziałem te wsparcie kibiców na meczach i drużynę, która walczy do końca. Poczułem iż też chce być tego częścią.

Znasz trenera, jakichś siatkarzy z KPS, może gdzieś z kimś już grałeś, oczywiście poza Kubą Kopaczem, rozgrywającym z Campera?

- Trenera jak i większość zawodników powiedzmy znam z widzenia, z nikim nie było mi dane grać w jednym klubie, ale dla mnie to żadna przeszkoda. Taka nasza praca, bardzo często musimy zmieniać otoczenie i zaczynać znajomości od zera. No oczywiście bedzię Kuba Kopacz z którym spędziłem już 3 sezony i bardzo dobrze się rozumiemy - czy to na boisku, czy w życiu prywatnym.

Na co liczysz osobiście w najbliższym sezonie i na co stać zespół, w którym pojawi się 7 nowych twarzy?

- W tym, podobnie jak i w każdym sezonie liczę na rozwój siatkarski. Chciałbym, żebyśmy dostali się do fazy play-off, czyli do pierwszej ósemki, ale wiem, jak ciężkie jest to zadanie dla beniaminka. Ale nie jest to niemożliwe. Na pewno będziemy musieli na początku poświęcić dużo czasu w zgranie całego zespołu, bo tych nowych twarzy jest sporo, ale jestem naprawdę dobrej myśli.

Byłeś może w Płocku poza meczami Campera z KPS, znasz miasto?

- W Płocku byłem już parę razy i trochę pochodziłem po mieście, bardzo mi się podoba. Słyszałem, iż jest tu kilka ciekawych miejsc do zwiedzenia, na pewno po przeprowadzce poświęcę parę dni na dokładne zwiedzanie.

Czym się zajmujesz poza siatkówką, co lubisz, jakie masz hobby?

- Poza siatkówką lubię się odciąć od świata przed komputerem czy wyjechać gdzieś do lasu z moją żoną. Lubię też czytać książki, jakieś kryminały lub fantasy.

Treningi zaczynacie pod koniec lipca. Jak spędzasz przerwę w rozgrywkach, jakiś urlop, wyjazd?

- Po sezonie zawsze gdzieś wyjeżdżamy z żoną, czy to w Polsce, czy za granicę kraju. W tym roku odpoczywaliśmy w domku na Mazurach. Kiedyś między sezonami lubiłem pograć w siatkówkę plażową, ale teraz ten czas spędzam na dobrym przygotowaniu się do kolejnego sezonu.

Dziękuję za rozmowę.

Idź do oryginalnego materiału