Janusz jest więźniem czwartego piętra. Liczył na montaż krzesełka, rozpętał się sąsiedzki konflikt

1 godzina temu
Na co dzień patrzę w sufit i telewizor. Kiedy muszę jechać do lekarza, znosi mnie pogotowie - mówi o swojej codzienności 78-latek z Poznania. Liczył, iż pomoże mu montaż krzesełka przy schodach. Ale na przeszkodzie stanęli sąsiedzi.
Idź do oryginalnego materiału