Fot. Izabela Kwiecień-SzpunarRozmowa z JANUSZEM WALCISZEWSKIM, prezesm Miasta Szkła Krosno
KOSZYKÓWKA. ORLEN BASKET LIGA
– Zaskakująco tuż przed końcem roku klub wydał komunikat informując, iż Maurice Watson nie jest już zawodnikiem Miasta Szkła Krosno. W treści tej informacji pada zdanie „Taka postawa pozostaje sprzeczna z wartościami, które klub reprezentuje, opartymi na odpowiedzialności, pełnym zaangażowaniu oraz lojalności wobec drużyny i kibiców”…

– Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym. Zawodnik napisał wiadomość tekstową, iż po prostu nie chce więcej już grać w Krośnie, iż mu tu wszystko nie pasuje, zaczynając od śniegu, zimna przez wszystkie inne rzeczy. Tak naprawdę nie było dyskusji na temat tego czy i dlaczego, tylko po prostu informacja, iż chce wyjechać i tyle.
( Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar)
.
– Następnego dnia dowiedzieliśmy się, iż ma już inny klub w Turcji, czyli poniekąd powtórzyła się historia sprzed kilku lat kiedy podobnie zrobił wyjeżdżając z Torunia. W momencie gdy my zajmowaliśmy się przebudowywaniem zespołu na pozycjach 4-5 dostaliśmy taki „sztylet w plecy” od zawodnika, którego dopiero niedawno ściągnęliśmy. Mamy więc bardzo pracowity okres od świąt. Tak w zasadzie mamy jednego zawodnika na testach, a teraz musieliśmy mocno popracować, żeby szukać kogoś za Watsona, bo na tej pozycji dziury w drużynie w żaden sposób nie możemy zostawić. Takie podejście zawodnika jest nie fair, ale w życiu takie sytuacje się zdarzają i jak się mówi z niewolnika nie ma pracownika. Od razu zdecydowaliśmy, iż kontynuowanie jakiejkolwiek współpracy, choćby w kontekście przymusu koszykarza nie ma ma żadnego sensu. Zwłaszcza, iż wszystkie sprawy pozasportowe związane z wynagrodzeniami, warunkami bytowymi i tym co się działo w Krośnie było naprawdę na najwyższym poziomie ze strony klubu. Jak widać takie rzeczy się zdarzają i trzeba być na to przygotowanym.
– Pewnie są już kandydaci na pozycję rozgrywającego w Mieście Szkła są?
– Jest kilku zawodników, których rozpatrujemy. Będziemy musieli wykupić kolejną licencję dla obcokrajowca, które są bardzo drogie, aczkolwiek jesteśmy przygotowani organizacyjnie i finansowo do tej zmiany. Szukamy, ale na pewno na 3 stycznia nie zdążymy z nowym zawodnikiem jeżeli chodzi o pozycję numer jeden. Będziemy grali w takim zestawieniu jakie mamy, ale zrobimy wszystko, żeby na mecz do Wrocławia pojechać z nowym zawodnikiem na pozycji jeden i cztery.
– Wspomniał pan kiedyś, iż Maurice Watson był najdroższym obcokrajowcem w historii klubu, tak więc w tej sytuacji trochę się przyoszczędzi w kontekście kolejnego transferu…
– Nie mam tu miejsca na żadne oszczędzanie czy inne rzeczy. Jak chce się wziąć zawodnika z górnej piłki, a tylko takiego szukamy, to te poziomy płacowe są wysokie i trzeba się z tym liczyć. Nie mniej jednak trzeba pamiętać, iż są dodatkowe koszty przy każdym zawodniku i co najważniejsze wdrożenie takiego nowego gracza do drużyny. My tych meczów mamy coraz mniej. Co prawda różnica w tabeli między nami, a drużynami z dolnej części to kwesta 1-2 zwycięstw, niemniej jednak za chwilę te najważniejsze mecze będą się zbliżać. Końcem stycznia i początkiem lutego będziemy grać z zespołami, które też walczą o utrzymanie. Musimy jak najszybciej uzupełnić kadrę. Jesteśmy przygotowani do tego finansowo i organizacyjne, żeby zawodnik, który przyjdzie był jeszcze lepszy niż miał być Watson.

Powiedzmy sobie szczerze o ile w zakresie asyst czy punktów to było ok, ale starty były irytujące. Nie tylko zawodnika ale całą drużynę. Mamy też nadzieję, iż może uda się nam jeszcze bardziej kogoś wartościowego na tą pozycję ściągnąć, ale to nie jest pewne. Kontraktując gracza nie opieramy się na jednej opinii, mamy swój zespół ludzi, którzy najpierw proponują zawodników, a później wspólnie dokonujemy wyborów i zawsze chcemy, żeby one były jak najlepsze. Życie pokazuje, iż to nie tylko my mieliśmy problemy z doborem zawodników. Zespoły z Lublina i Gliwic wymieniły po pięciu zawodników, zresztą wszystkie kluby wymieniają zagranicznych graczy. Ze względu na likwidację salary w G League czy też możliwości płacenia w NCAA nie jest teraz już tak łatwo o bardzo dobrych zawodników. To widać po wszystkich drużynach, iż w tym zakresie jest duże zamieszanie. Myślę, iż kto się najszybciej pozbiera i ustabilizuje skład ten będzie miał z tych drużyn z dołu największe szanse na utrzymanie.
(Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar)
.
Chcielibyśmy żeby już przed meczem we Wrocławiu mieć zespół w komplecie. Potem dalej będziemy się przyglądać co by można jeszcze zrobić, żeby osiągnąć ten nasz upragniony cel czyli utrzymanie. Okno transferowe trwa cały czas.
– Od kilku dni w Krośnie na testach przebywa Amerykanin Jairus Hamilton. Czy w jego sprawie zapadły już jakieś decyzje?
– Jesteśmy po serii badań, wszystko mamy przeanalizowane, dziś przejdzie jeszcze jeden trening i zapadnie decyzja czy zostanie czy nie. Nie chciałby się wypowiadać, bo mam swoje zdanie na ten temat, niemniej jednak ostateczna decyzja należy do trenera i on nam wieczorem ją przekaże. Dziś jest ostatni dzień, żeby wpłacić pieniądze na licencje za tego zawodnika. o ile trener postanowi, iż Hamilton jest przydatny to na 99,9 procent zagra on w sobotnim meczu z Kingiem Szczecin.
(Fot. ABA Liga)

.
– Czy zakontraktowanie Jairusa Hamiltona oznaczać będzie, iż z zespołem pożegna się center Terrence Brown-Soares?
– Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji kiedy, ale myślę, iż o ile nowy zawodnik zostanie zakontraktowany, to ze względu na sprawy chorobowe i inne, Brown-Soares pewnie początkiem stycznie wyjedzie z Krosna.
– Czy jest może jakiś pomysł na wzmocnienie polskiej rotacji?
– Cały czas patrzymy co się dzieje. o ile się pojawi jakaś bardzo fajna propozycja polskiego zawodnika to też nie wykluczamy. Tu też mamy problem, bo Przemek Wrona w zasadzie na kilkanaście tygodni jest wyłączony z gry. jeżeli więc ktoś byłby na rynku to będziemy się rozglądać za Polakiem w tej rotacji.
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar– Ostatnio pojawiły się plotki, iż Przemysław Wrona nie gra bo zamierza przenieść się do pierwszoligowego klubu…
– Przemek nie gra i na razie nie będzie, bo musi się wyleczyć. Na pewno do końca sezonu Przemek będzie w strukturach naszego klubu, będzie się rehabilitował i leczył. Ma problemy przeciążeniowe kolan, które u koszykarzy narastają latami i stąd kontuzje. Z jednej strony te urazy nie wyglądają jak kontuzje, ale są uciążliwe dla zawodników jeżeli chodzi o możliwość trenowania i gry na 100 procent,

– Ostatnio pojawił się w klubie nowy sponsor, Bank Spółdzielczy z Rymanowa, co na pewno wzmocni finanse klubu w perspektywie tych nowych kontraktów…
– Mamy nowego sponsora z Rymanowa i pojawił się kolejny jakim jest duża firma budowlana z Miejsca Piastowego, o której niedługo poinformujemy. Cały czas pracujemy aktywnie na rynku reklamodawców i staramy się zbierać pieniądze m.in. po to, żeby mieć stabilność finansową w tych trudnych czasach kiedy tyle zmian musimy zrobić. One naprawdę sporo kosztują bo licencje, bilety lotnicze itd. Sytuację w klubie mamy bardzo stabilną. Teraz brakuje nam tylko zawodników i wygrywania meczów, bo od strony finansowo organizacyjnej jesteśmy przygotowani do końca sezonu.
(Fot. Fb Miasto Szkła)
.
– Mimo słabych wyników pojawiają się nowi sponsorzy, a kibice regularnie szczelnie wypełniają halę. To pokazuję, iż w Krośnie jest zapotrzebowanie na koszykówkę?
– Wielkie podziękowania należą się dla sponsorów i kibiców, bo wszyscy chcą oglądać ekstraklasę koszykówki w Krośnie. To tez nie jest tak, iż przegrywamy mecze 20-20 punktami. Wiele spotkań przegraliśmy na finiszu, po emocjach, często na własne życzenie. Czegoś zawsze brakuje. Drużyna od samego początku nie ma pewnej wyjściowej piątki. Był słabszy Brown-Soares, czy też kwestie z Hopkinsem. Przyszedł Watson i wydawało się, iż będzie dobrze. Tak jednak się nie stało. Potrafił robić 11 strat w jednym meczu. To wszystko pokazuje, iż mecze przegrywamy nieznacznie i potencjał jest. Przy dobrych zmianach, a wierzę, iż tym razem będą już trafione i tak naprawdę nie mamy innego wyjścia, to tą drużynę stać na wygrywanie. Mecze są ciekawe, oprawa fajna więc raz jeszcze podziękowanie dla kibiców i sponsorów, iż są z nami.
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar– Zrobimy wszystko, żeby utrzymać się w ekstraklasie i żeby móc po tych naukach tego sezonu też inaczej może podejść do kwestii związanych z zawodnikami i kontraktami. Ten sezon pokazuje, iż nie tylko my mamy problemy, bo polowa ligi ma wymienione połowę rotacji zagranicznej z różnych powodów. Zapraszamy kibiców na mecze bo są naszym szóstym zawodnikiem, a my zrobimy wszystko, żeby koszykówka na poziomie Orlen Basket Ligi była w Krośnie na kolejny sezon.
– Przed zespołem Miasta Szkła w sobotę mecz z Kingiem Szczecin. Fajnie byłoby zacząć 2026 rok do zwycięstwa…
– Doskonale byłby zacząć Nowy Rok od wygranej ale zdajemy sobie sprawę jakie mamy ograniczenia w tym meczu. Wiemy, iż będziemy grali prawdopodobnie z nowym zawodnikiem, który u nas w rotacji meczowej jeszcze nie występował. Na rozegraniu natomiast będziemy z Hubertem Łałakiem i Tre Jacksonem. Patrząc na siłę Kinga i rotacje tego zespołu będzie to bardzo trudny mecz dla nas, ale każdy z nas wierzy w chłopaków. To jest tylko sport. Ostatni mecz w Dąbrowie Górniczej pokazał, iż King zaczął doskonale, a jednak wytrwałość i chęci rywali doprowadziły do tego, iż to właśnie gospodarze wygrali po dogrywce. Zdajemy sobie sprawę, iż będzie to trudne wyzwanie ale akie zwycięstwo byłby najlepszym noworocznym prezentem. Życzę tego drużynie, trenerom i kibicom i zapraszam wszystkich w sobotę na mecz.
PRZECZYTAJ TEŻ:
Maroš Kováčik, nowy trener Miasta Szkła: wierzę w ten zespół
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
8 godzin temu
















