W poprzednim felietonie pisałem o celach wytyczonych przez fundatorów z Fundacji „Equus” względem zabytkowych torów na Służewcu. Pierwszym jest przygotowanie wniosku o wpisanie zespołu torów (w całości) do Krajowego Rejestru Zabytków. Dzisiaj są one wpisane (w części) jedynie do Rejestru Zabytków
m.st. Warszawy. Drugim celem fundatorów jest oddanie torów na Służewcu warszawiakom, co wielokrotnie obiecywali decydenci państwowej spółki Totalizator Sportowy, 30-letniego dzierżawcy tej bezcennej nieruchomości będącej własnością Skarbu Państwa. Przez połowę roku są one martwe, wiosną i latem ścigają się tam konie, ale frekwencja – poza inauguracją sezonu, gonitwami Derby, Dzień Arabski i Wielka Warszawska – jest mizerna. Tu popatrzmy na coś, co fundatorzy „Equus” nazywają potencjałem Służewca.