Doniesienia, które wywołały poruszenie
Sprawę jako pierwsza opisała „Gazeta Jarocińska”. Według informacji przekazanych dziennikarzom przez świadków, w jednym z zakładów pogrzebowych działających od lat na terenie powiatu jarocińskiego mogło dochodzić do nieprawidłowego przechowywania zwłok.
Szczególnie bulwersujące są relacje dotyczące miejsca, do którego miały trafiać ciała. Według świadków nie zawsze znajdowały się one w chłodni. Miały być przechowywane również na terenie budynku gospodarczego znajdującego się w miejscowości w okolicach Jarocina.
Lokalna gazeta podała również, iż dziennikarze mieli dotrzeć do fotografii, które mają dokumentować przedstawiane przez świadków okoliczności.
Zwłoki w samochodzie i na betonowej posadzce?
Jedna z relacji cytowanych przez lokalne media jest szczególnie niepokojąca. Świadek twierdził, iż w chłodniejsze dni ciała miały pozostawać choćby przez dzień lub dwa w samochodzie. W innych przypadkach miały być układane bezpośrednio na betonowej powierzchni.
Na tym etapie nie wiadomo jednak, ile takich sytuacji miało mieć miejsce ani w jakich dokładnie okolicznościach do nich dochodziło. Wszystkie te informacje muszą zostać zweryfikowane przez organy prowadzące postępowanie.
Policja dostała zgłoszenie. Wkracza prokuratura
Sprawa została zgłoszona jarocińskiej policji. Postępowanie jest nadzorowane przez prokuraturę.
Prokurator Maciej Meler z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim potwierdził, iż służby zajmują się sprawą. Zaznaczył jednocześnie, iż śledztwo znajduje się na bardzo wczesnym etapie i w tej chwili sprawdzana jest wiarygodność przekazanych informacji.
To oznacza, iż na tym etapie nie można przesądzać, czy opisane przez świadków sytuacje rzeczywiście miały miejsce, ani czy doszło do przestępstwa.
Śledczy muszą ustalić, co naprawdę działo się w zakładzie
Teraz najważniejsze będzie ustalenie wszystkich okoliczności. Śledczy będą musieli zweryfikować relacje świadków, sprawdzić miejsce, w którym miały być przechowywane ciała, oraz ustalić, czy sposób postępowania ze zwłokami był zgodny z obowiązującymi przepisami.
Sprawa jest szczególnie delikatna, ponieważ dotyczy postępowania ze szczątkami osób zmarłych i może mieć poważne konsekwencje zarówno prawne, jak i społeczne.
Na razie nie ma podstaw, by przesądzać o winie osób prowadzących zakład pogrzebowy. O tym, czy doszło do naruszenia prawa, zdecydują dopiero ustalenia policji i prokuratury.

1 godzina temu






