Jazda na nartach rekreacyjna a sportowa - różnice

21 godzin temu

Mentalność, czyli po co ja adekwatnie tu jestem?

To chyba najbardziej fundamentalna różnica. Często się jej nie docenia. Narciarz, który jeździ tylko dla przyjemności, chce poczuć wiatr na twarzy i zobaczyć piękne widoki, czasem chodzi też o spędzenie czasu z rodziną czy przyjaciółmi. Jak po południu bolą go nogi, to po prostu kończy jazdę i idzie się zrelaksować. Nie ma presji, nie ma też oczekiwań, bo liczy się sama euforia z jazdy.

Jednak narciarze sportowi myślą zupełnie inaczej. Dla nich każdy zjazd to trening, a kolejny zakręt to okazja do poprawy techniki. choćby jeżeli tego dnia czuje zmęczenie, a warunki nie sprzyjają, bo jest wyjątkowo zimno, to i tak zakłada ciepłe skarpety narciarskie i wychodzi na stok. Wie, iż spójność w treningu to podstawa. Co więcej, narciarz sportowy ma konkretne cele; czy to pobicie własnego rekordu, czy przygotowanie do zawodów.

Technika. Swoboda kontra precyzja

Jeśli przyjrzysz się kiedyś narciarzowi, który jeździ rekreacyjnie, to zauważysz kogoś, to po prostu… jeździ. Może i jego technika nie jest podręcznikowa, czasem popełni jakiś błąd, ale ostatecznie i tak jakoś to wychodzi. Sam narciarz też nie narzeka, bo dla niego najważniejsze jest to, jak się czuje.

Sportowcy to zupełnie inna historia, bo wiedzą, iż każdy ruch ma swoje uzasadnienie. U nich też każda pozycja ciała jest przemyślana. Przenoszą ciężar, zmieniają kąt nachylenia; wszystko to jest wyćwiczone, a to wszystko zasługa długich lat treningów. Często też współpracują z trenerem, analizują swoje zjazdy na nagraniach i poprawiają coś, co dla rekreacyjnego narciarza byłoby detalem. Jednak wcale nie oznacza to, iż nie czerpią przyjemności z jazdy. Ta przyjemność przychodzi u nich z czegoś innego: z poczucia, iż gdy przywdziewają swoje ciepłe bluzy narciarskie, to wiedzą, iż idąc na stok, kontrolują swoje ciało i narty z niezwykłą precyzją.

Sprzęt. Co wystarcza, a co jest najlepsze

Większość narciarzy rekreacyjnych kupuje narty raz na kilka, czasem choćby i kilkanaście lat. Co prawda wcale nie znaczy to, iż nie sięgają po topowe modele, ale częściej to sprzęt, który ma wystarczyć; i tyle. Przeciętny amator nie zawsze potrzebuje modelu nart za kilka tysięcy złotych. Po prostu nie będą mieli szans ich wykorzystać. Dla narciarzy sportowych sprzęt to narzędzie pracy. Niejednokrotnie mają kilka par nart, bo każda z nich ma się sprawdzić na inne warunki. Buty są idealnie dopasowane, a sztywność jest dobrze dobrana.

Z pewnością jest jednak coś, co niewątpliwie łączy obie te grupy. To dbanie o adekwatny ubiór na stok. Każdy narciarz, niezależnie, czy rekreacyjny, czy sportowiec wiedzą, iż oprócz tego, iż ma być ciepło i wygodnie, to też musi być sucho. Dlatego często jedni i drudzy wiedzą, iż dobrze dobrana bielizna termoaktywna narciarska robi ogromną różnicę w komforcie.

Idź do oryginalnego materiału