Jazz Jamboree 2026 za nami. Trzy dni muzycznych emocji

1 godzina temu

Jazz Jamboree 2026 – relacja

Trzydniowe (23-25 października) wydarzenie zgromadziło wybitnych artystów polskiej i międzynarodowej sceny jazzowej. – W tym roku Jamboree było trochę inaczej pomyślane. Mamy polskich liderów. Będą też zespoły międzynarodowe, ale liderami są absolutnie Polacy – zapowiadał w Polskim Radiu RDC Mariusz Adamiak, dyrektor festiwalu Jazz Jamboree.

Piątek

Tegoroczne Jazz Jamboree rozpoczęło się 23.10 (piątek) koncertem zespołu prowadzonego przez trębacza Wojciecha Jachnę. Na scenie stołecznego klubu Stodoła muzykowi towarzyszyli pianista Jacek Cichocki, kontrabasista Paweł Urowski, perkusista Mateusz Krawczyki i gitarzysta Marek Malinowski.

Tego samego dnia wystąpiło też Marcin Masecki Trio (grupę tworzą pianista Marcin Masecki, perkusista Jerzy Rogiewicz i basista Piotr Domagalski) z programem "Beethoven" opartym na ostatniej sonacie fortepianowej słynnego kompozytora z 1822 roku.

Pierwszego dnia Jamboree zagrała także grupa Adam Bałdych European Quartet, na której czele stoi polski skrzypek. Zespół wykonał kompozycje z albumu "Endless", łącząc inspiracje muzyką jazzową i poważną.

W sobotę słuchacze mieli okazję wysłuchać koncertu formacji Cześćtet wykonującej muzykę z pogranicza jazzu, elektroniki i postrocka.

Wśród największych wydarzeń drugiego dnia imprezy znalazły się septety trębacza Tomasza Dąbrowskiego, któremu towarzyszył francuski gitarzysta Marc Ducret. Zespół wykonał program "Istnienia Poszczególne" dedykowany pamięci trębacza Tomasza Stańki.

Tego samego dnia prowadzony przez saksofonistę Macieja Obarę nonet zaprezentował się z projektem "Bluish Landscapes", który także jest hołdem dla Stańki (tytuł projektu to nawiązanie do albumu Stańki "Bluish" z 1992 roku).

W ostatni dzień festiwalu (niedziela), dla warszawskiej publiczności zagrał międzynarodowy projekt AGMA polskiego gitarzysty Szymona Miki. W składzie formacji znajdują się artyści z Korei Południowej, Słowacji, Węgier i Polski.

Mateusz Smoczyński and Markus Stockhausen Quintet zaprezentowali się z programem "Over the Clouds".

Na finał jedna z największych polskich formacji

Finałem tegorocznego Jazz Jamboree był koncert Marcin Wasilewski Trio z udziałem gości – amerykańskiego trębacza Philipa Dizacka oraz saksofonisty Adama Pierończyka. "Zespół to jedna z najważniejszych polskich formacji jazzowych, która od ponad 32 lat występuje w niezmiennym składzie i regularnie wydaje płyty dla prestiżowej wytwórni ECM Records. Trio przez dekady współtworzyło projekty Tomasza Stańki" – przypominają organizatorzy.

Najstarszy polski festiwal jazzowy

Jazz Jamboree to najstarszy polski festiwal jazzowy. Pierwsza edycja imprezy odbyła się w 1958 roku w klubie Stodole pod nazwą Jazz '58 (od 1959 roku Jazz Jamboree). Choć festiwal narodził się w Stodole, przez lata kojarzony był głównie z koncertami w Filharmonii Narodowej oraz legendarnymi występami w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki.

W ciągu dekad w ramach festiwalu występowały legendy jazzu, m.in. Miles Davis, Dave Brubeck, Thelonious Monk, Dizzy Gillespie, Herbie Hancock, Wynton Marsalis czy Keith Jarrett.

Polskie Radio RDC jest patronem medialnym Jazz Jamboree 2026.

Zdjęcia: PAP/Marcin Obara, Leszek Szymański, Albert Zawada

Idź do oryginalnego materiału