Jedna decyzja Polski wywołała burzę w Rosji. Teraz domagają się kary

13 godzin temu

Decyzja administracyjna podjęta tuż przed ważnym meczem wywołała międzynarodową burzę, która gwałtownie wykroczyła poza sportowe emocje. Odmowa wjazdu jednej z czołowych zawodniczek do Polski stała się punktem zapalnym dla ostrych komentarzy w Rosji, politycznych żądań sankcji oraz dyskusji o granicach między sportem a decyzjami państwowymi. Sprawa odbiła się szerokim echem w zagranicznych mediach i pokazała, jak formalne procedury mogą wpłynąć na przebieg europejskich rozgrywek.

Fot. Warszawa w Pigułce

Rosja reaguje na decyzję Polski. Spór po meczu Ligi Mistrzyń

Decyzja polskich władz o odmowie wydania wizy rosyjskiej siatkarce Arinie Fedorowcewej wywołała ostrą reakcję w Rosji i szeroką dyskusję w zagranicznych mediach sportowych. Zawodniczka tureckiego Fenerbahçe Stambuł nie mogła przyjechać do Polski na mecz Ligi Mistrzyń przeciwko PGE Budowlanym Łódź, co – zdaniem rosyjskich komentatorów – miało wpłynąć na przebieg rywalizacji.

Sprawa gwałtownie została nagłośniona przez rosyjską agencję TASS, która przedstawiła odmowę wizową jako element napięć politycznych. W rosyjskich komentarzach pojawiły się zarzuty o nierówne traktowanie sportowców oraz postulaty wyciągnięcia konsekwencji wobec polskiej strony.

Rosyjskie komentarze i żądania sankcji sportowych

Do decyzji Polski publicznie odniosła się matka zawodniczki, Jekaterina Fedorowcewa. W wypowiedziach dla rosyjskich mediów oceniła sytuację jako skandaliczną i zwracała uwagę, iż jej córka w 2025 roku wielokrotnie podróżowała po krajach strefy Schengen w związku z obowiązkami sportowymi.

Jeszcze dalej posunęli się rosyjscy politycy. Swietłana Żurowa, deputowana Dumy Państwowej i była mistrzyni olimpijska, zasugerowała, iż polski klub powinien ponieść konsekwencje sportowe. W jej opinii możliwym rozwiązaniem miałby być walkower, który – jak twierdziła – zmusiłby Polskę do zmiany podejścia wobec rosyjskich sportowców.

Takie stanowisko nie znajduje jednak potwierdzenia w oficjalnych regulaminach europejskich rozgrywek, które kwestie wizowe traktują jako niezależne od decyzji klubów i federacji sportowych.

Reakcje zagranicznych mediów i kontekst międzynarodowy

Sprawa odbiła się echem także poza Rosją. Włoskie media sportowe zwróciły uwagę na fakt, iż inne rosyjskie zawodniczki występują w europejskich ligach, jeżeli posiadają ważne dokumenty pobytowe. Jako przykład wskazywano siatkarki grające we Włoszech, które dzięki lokalnym zezwoleniom mogą brać udział w rozgrywkach bez przeszkód formalnych.

Jednocześnie podkreślano, iż decyzje wizowe leżą wyłącznie w gestii władz państwowych, a kluby sportowe nie mają realnego wpływu na ich przebieg.

Symboliczny gest drużyny Fenerbahçe

Brak Fedorowcewej w składzie Fenerbahçe nie pozostał bez reakcji zespołu. Kapitan drużyny, Eda Erdem, pojawiła się po meczu na wywiadzie z lalką Barbie, tłumacząc, iż jest to symboliczny gest wsparcia dla nieobecnej koleżanki z zespołu.

Zespół ze Stambułu wygrał spotkanie bez większych problemów, co sprawiło, iż brak rosyjskiej zawodniczki nie wpłynął na końcowy wynik meczu. Fenerbahçe umocniło swoją pozycję w grupie Ligi Mistrzyń.

Sport a decyzje administracyjne

Cała sytuacja pokazuje, jak decyzje administracyjne mogą wpływać na międzynarodowe wydarzenia sportowe, choćby jeżeli nie są bezpośrednio związane z samą rywalizacją. W przypadku Ariny Fedorowcewej kluczową rolę odegrały procedury wizowe, które – niezależnie od sportowego kontekstu – podlegają krajowym regulacjom.

Na ten moment brak informacji, by sprawa miała skutkować oficjalnymi sankcjami sportowymi wobec polskich klubów lub federacji. Spór pozostaje jednak elementem szerszej dyskusji o udziale rosyjskich sportowców w europejskich rozgrywkach w obecnej sytuacji międzynarodowej.

Idź do oryginalnego materiału