Jedna z najważniejszych inwestycji w Poznaniu utknęła w procedurach. Co dalej z Palmiarnią?

1 dzień temu

Palmiarnia od lat wymaga gruntownej przebudowy. Stan techniczny zabytkowych pawilonów i infrastruktury sprawia, iż kompleksowa modernizacja jest nie tylko oczekiwana, ale wręcz konieczna. Tymczasem procedura wyłonienia wykonawcy stała się jednym z najbardziej skomplikowanych postępowań inwestycyjnych prowadzonych w tej chwili przez miasto.

Historia przetargu rozpoczęła się jeszcze w 2025 roku. Po ogłoszeniu pierwszego postępowania i wyborze najkorzystniejszej oferty pojawiły się zastrzeżenia dotyczące błędów w kalkulacji ceny. Sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej, a ostatecznie oferta została odrzucona. Ponieważ pozostałe propozycje przekraczały budżet inwestycji, konieczne było ogłoszenie nowego przetargu.

Drugie postępowanie również nie zakończyło się podpisaniem umowy. Po wyłonieniu zwycięskiej firmy i zakończeniu procesu oceny ofert wpłynęło kolejne odwołanie, tym razem dotyczące między innymi doświadczenia konkurencyjnego wykonawcy. Dopóki sprawą nie zajmie się Krajowa Izba Odwoławcza, podpisanie umowy pozostaje niemożliwe.

Choć dla mieszkańców może to oznaczać kolejne miesiące oczekiwania, miasto podkreśla, iż procedury odwoławcze są naturalnym elementem systemu zamówień publicznych. Co więcej, podobne sytuacje coraz częściej występują w całym kraju. Liczba odwołań składanych do Krajowej Izby Odwoławczej rośnie z roku na rok, a przeciążenie systemu powoduje wydłużanie czasu rozpatrywania spraw i opóźnienia w realizacji inwestycji.

Pomimo formalnych przeszkód przygotowania do przebudowy nie zostały wstrzymane. W ostatnich miesiącach uporządkowano teren wokół obiektu, a także zakończono likwidację akwariów znajdujących się w palmiarni. Ryby zostały zabezpieczone i przeniesione pod opiekę pracowników obiektu.

Zmiany dotkną również harmonogramu samej inwestycji. Początkowo zakładano, iż najważniejsze prace związane z wymianą oszkleń rozpoczną się już tego lata. Dziś wiadomo, iż taki scenariusz nie będzie możliwy. Wymiana szklanych konstrukcji musi odbywać się w ciepłych miesiącach, aby chronić egzotyczne rośliny przed niskimi temperaturami. Oznacza to, iż ten etap zostanie przesunięty na przyszły rok.

Jeżeli umowa z wykonawcą zostanie podpisana w najbliższych miesiącach, pierwsze roboty skoncentrują się na przebudowie strefy wejściowej, kawiarni oraz zaplecza administracyjnego. Te prace mogą być prowadzone również zimą, bez ryzyka dla roślin znajdujących się w pawilonach.

Wiadomo już także, iż wraz z rozpoczęciem zasadniczych robót konieczne będzie całkowite zamknięcie Palmiarni dla zwiedzających. Termin tej decyzji poznamy dopiero po wyborze wykonawcy i ustaleniu szczegółowego harmonogramu.

Przyszła modernizacja ma całkowicie odmienić obiekt, który od pokoleń pozostaje jednym z symboli Poznania. Inwestycja otrzymała wsparcie finansowe z preferencyjnej pożyczki Banku Gospodarstwa Krajowego, pochodzącej ze środków Krajowego Planu Odbudowy. Mimo kolejnych proceduralnych przeszkód miasto zapewnia, iż nie rezygnuje z planów i przez cały czas zamierza zakończyć przebudowę w pierwotnie zakładanym terminie.

Na razie jednak mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Zanim w Palmiarni ruszą ciężkie maszyny, najpierw swoją decyzję będzie musiała podjąć Krajowa Izba Odwoławcza.

Idź do oryginalnego materiału