Plansza to 26 metrów kwadratowych świecącej podłogi, która wie, gdzie kto stoi. Gra się nogami: biegasz, skaczesz, kucasz, a obraz zmienia się pod stopami. Nikt nie trzyma nic w rękach, więc pięciolatek nie potrzebuje instrukcji, a dwunastolatka nie potrzebuje pada.
Sesję prowadzi operator i to on ustawia poziom trudności pod ekipę, która akurat stoi na kaflach. Młodszy dostaje wolniejsze tempo i proste zasady. Starsza dostaje tryb, po którym schodzi z planszy zdyszana i chce jeszcze raz.
Gier jest czternaście: wyścigi, unikanie, gry na refleks i pamięć, zagadki logiczne, tryby drużynowe. Zmienia się je w trakcie sesji, więc w ciągu 55 minut każde dziecko dostanie przynajmniej jedną swoją.
Rodzic też wchodzi na planszę
Na jednej planszy gra do ośmiu osób naraz, a dorośli g

1 godzina temu









