Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podtrzymał decyzję środowiskową z października 2017 roku, która została wówczas zaskarżona między innymi przez spółdzielnie mieszkaniowe. Sprawa wędrowała od jednej instytucji do drugiej. Ostatecznie krakowski magistrat musiał czekać niemal 9 lat, by dostać pierwszą istotną zgodę na budowę zaledwie 500-setmetrowego odcinka linii tramwajowej.