Joga głosu – sposób na stres i napięcia. „Każdy powinien śpiewać”

2 godzin temu

Jak przyznaje artysta, jego przygoda z jogą głosu zaczęła się zupełnie niespodziewanie.

„Przygoda z jogą głosu zaczęła się od książki, którą dostałem przez przypadek. Zamówiłem zupełnie inną książkę z drugiej ręki, a ta została dołączona w prezencie z karteczką: a może się Panu przyda” – wspomina.

Publikacja „Uwolnij swój głos” autorstwa Sylwii Kach okazała się dla niego inspiracją. Zainteresowało go połączenie technik relaksacyjnych, oddechowych i elementów jogi ciała z pracą z głosem. Jak tłumaczy, w jodze głosu nie chodzi przede wszystkim o naukę śpiewu, ale o uwalnianie napięć i emocji poprzez dźwięk.

„Nie chcemy uczyć śpiewu, ale chcemy dzięki głosu uwalniać różne napięcia w ciele i emocje” – podkreśla.

Jednym z głównych założeń prowadzonych przez niego zajęć jest otwartość na osoby, które dotąd unikały śpiewania.

„Bardzo zależało mi, żeby stworzyć takie zajęcia, na które będą mogły przychodzić osoby, które nie potrafią śpiewać” – mówi Paterka.

Jak zaznacza, wiele osób ma blokady lub lęk przed używaniem głosu. Tymczasem, jego zdaniem, każdy ma do tego prawo. „Każdy powinien śpiewać” – dodaje.

Zajęcia realizowane są w małych, kameralnych grupach. Rozpoczynają się od ćwiczeń relaksacyjnych, m.in. z wykorzystaniem techniki Alexandra czy treningu autogennego Schultza. Następnie uczestnicy przechodzą do ćwiczeń oddechowych i rozgrzewki głosowej.

„Potem śpiewamy różne dźwięki na sylabach, mantrach i siedzimy w kółeczku” – opisuje prowadzący.

Nie jest wymagane żadne przygotowanie muzyczne. Liczy się otwartość i gotowość do wsłuchania się w siebie.

Głos jako narzędzie radzenia sobie ze stresem
Joga głosu może być praktykowana również indywidualnie, w domu. Regularność, jak podkreśla Paterka, pozwala lepiej rozpoznawać napięcia i reagować na nie.

W sytuacjach stresowych warto spróbować prostego ćwiczenia: zatrzymać się, skupić na ciele i wydobyć pierwszy dźwięk, na jaki ma się ochotę.

„Może to być głośne westchnienie, krzyk, śmiech, płacz. To jedno z fajniejszych ćwiczeń” – wyjaśnia.

Głos nie służy wyłącznie pracy zawodowej czy występom scenicznym. Może stać się wsparciem w codziennym funkcjonowaniu i budowaniu wewnętrznej równowagi.

Wsparcie także w rehabilitacji
Piotr Paterka jest nie tylko wokalistą, ale także nauczycielem śpiewu i specjalistą rehabilitacji głosu. Pracuje z osobami z zaburzeniami głosowymi, a elementy jogi głosu wykorzystuje również w terapii.

„Często przychodzą osoby, które mają zablokowany głos. Wtedy takie ćwiczenia świetnie się sprawdzają” – podkreśla.

Artysta równolegle rozwija działalność twórczą. 25 lutego odbędzie się premiera jego autorskiego utworu „Rzeka Życia”.

„To trochę utwór o filozofii mojego życia” – mówi. Inspiracje czerpie m.in. z twórczości Kate Bush i Petera Gabriela. – „Sięgnęliśmy trochę do lat osiemdziesiątych” – zdradza.

Paterka jest autorem zarówno muzyki, jak i tekstu, a nad produkcją pracował wspólnie z producentem. W planach ma także kolejne koncerty oraz kameralne spotkania muzyczne.

Rozmowa w „Hej Poznań” pokazała, iż praca z głosem może wykraczać poza tradycyjne lekcje śpiewu. To narzędzie dostępne dla wszystkich – niezależnie od wieku czy doświadczenia muzycznego.

„Na pewno każdy może praktykować jogę głosu” – podsumowuje Piotr Paterka.

A skoro głos towarzyszy nam codziennie, warto – jak przekonuje – nauczyć się korzystać z niego nie tylko zawodowo, ale także dla własnego dobrostanu.

Idź do oryginalnego materiału