Jubileusz Kolejorza! Lech Poznań odniósł 800. zwycięstwo w Ekstraklasie. „Musimy iść dalej” [ZDJĘCIA, FILM]

1 godzina temu

To zwycięstwo zapisze się w historii Lecha Poznań. Kolejorz pokonał w niedzielę Raków Częstochowa 1:0 i zanotował 800. wygraną na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Dla zespołu Nielsa Frederiksena był to jednocześnie piąty ligowy triumf z rzędu. – W pełni zasłużyliśmy na to zwycięstwo – podkreślił po spotkaniu szkoleniowiec poznaniaków.

Lech Poznań dopisał kolejne trzy punkty w 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie z Rakowem Częstochowa zakończyło się skromnym 1:0, ale z perspektywy klubowych statystyk miało wyjątkowe znaczenie.

Było to bowiem 800. zwycięstwo Kolejorza w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Od 1948 roku do zwycięstwa numer 800

Lech zadebiutował na najwyższym szczeblu – wówczas funkcjonującym jeszcze pod nazwą I ligi – w 1948 roku. Od tamtej pory poznański klub rozegrał na tym poziomie 66 sezonów.

Niedzielne starcie z Rakowem było 1926. meczem Lecha w historii występów w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Bilans Kolejorza po tym spotkaniu prezentuje się następująco: 800 zwycięstw, 528 remisów i 598 porażek.

Pod względem zdobytych punktów Lech zajmuje czwarte miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, ustępując Legii Warszawa, Wiśle Kraków oraz Górnikowi Zabrze.

Jeśli spojrzymy wyłącznie na liczbę zwycięstw, poznaniacy zajmują piątą pozycję. Legia ma ich 1233, Wisła Kraków 987, Górnik Zabrze 858, Ruch Chorzów 847, a teraz Lech Poznań – równo 800.

Frederiksena cieszy seria. „Nie zdarza się to na co dzień”

Jubileusz zbiegł się z bardzo dobrą ligową serią Kolejorza. Zwycięstwo nad Rakowem było już piątym z rzędu.

Trener Niels Frederiksen przyznał po spotkaniu, iż zdecydowanie bardziej podobała mu się gra zespołu po przerwie.

– Za nami kolejne zwycięstwo, piąta wygrana z rzędu w lidze. Nie zdarza się taka seria na co dzień, bo uważam, iż Ekstraklasa jest ligą, w której trudno sięga się po każde zwycięstwo – mówił szkoleniowiec Lecha.

Duński trener nie ukrywał, iż pierwsza część spotkania pozostawiła pewien niedosyt. Po zmianie stron Kolejorz prezentował się jednak znacznie lepiej i stworzył więcej sytuacji.

– W pełni zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Teraz musimy iść dalej i zrobić wszystko, by wygrać kolejne spotkanie – podkreślił Frederiksen.

Jagiełło: mogliśmy strzelić kolejne gole

Filip Jagiełło zwrócił uwagę na sposób gry Rakowa, który wymusił na poznaniakach inne rozwiązania niż we wcześniejszym spotkaniu z Jagiellonią.

Pomocnik Kolejorza podkreślał, iż częstochowianie postawili przede wszystkim na fizyczność, długie podania oraz niską obronę.

– To są trudne mecze, kiedy rywal nie chce grać otwartego futbolu i dzisiaj się to potwierdziło – oceniał.

Lech ostatecznie znalazł sposób na defensywę rywala, choć zdaniem Jagiełły wynik mógł być bardziej okazały.

– W drugiej połowie mieliśmy mnóstwo sytuacji, żeby strzelić kolejne gole. Praktycznie każdy z ofensywnych zawodników mógł zdobyć bramkę – dodał pomocnik.

Mońka: zwycięstwo mogło być wyższe

Podobnego zdania był Wojciech Mońka. Obrońca Lecha zaznaczył, iż sposób gry Rakowa nie był dla poznaniaków zaskoczeniem.

– Spodziewaliśmy się takiej gry ze strony Rakowa. Przed meczem analizujemy przeciwnika i poszczególnych zawodników, dlatego wiemy, czego się po nich spodziewać – mówił.

Także Mońka zwrócił uwagę na niewykorzystane okazje Kolejorza.

– Zwycięstwo mogło być wyższe z naszej strony. Patrząc na sytuacje, które wykreowaliśmy, powinniśmy strzelić jeszcze jednego lub dwa gole więcej – przyznał.

Młody obrońca nie ukrywał również zadowolenia z początku sezonu.

– Spodziewałem się, iż początek sezonu w naszym wykonaniu będzie dobry, ale nie sądziłem, iż aż tak. Teraz musimy to po prostu kontynuować – podsumował.

800 zwycięstw i seria trwa

Wygrana nad Rakowem ma więc dla Lecha podwójne znaczenie. Kolejorz kontynuuje świetną serię pięciu ligowych zwycięstw z rzędu, a jednocześnie przekroczył kolejną symboliczną granicę w swojej historii.

800 zwycięstw na najwyższym poziomie rozgrywkowym to liczba, na którą poznaniacy pracowali od debiutu w 1948 roku.

Teraz, jak mówi Niels Frederiksen, najważniejsze jest jedno – iść dalej.

Fot. Mateusz Łysiak /Wielkopolskamagazyn.pl

Idź do oryginalnego materiału