Dwadzieścia lat temu sama nazwa festiwalu była deklaracją: lalka nie należy wyłącznie do świata dzieci. Dziś znacznie ciekawsze od udowadniania tej tezy jest sprawdzanie, co aktualnie mówi o człowieku. Tegoroczny program można czytać jak jego przewrotną instrukcję obsługi – pełną błędów, pytań bez odpowiedzi i sytuacji, na które instrukcji po prostu nie ma. W „Hałasie” Agaty Kucińskiej, inspirowanym tekstem Małgorzaty Halber, takim problemem jest własna głowa. Jak zachować spokój, kiedy powiadomienia, informacje i kolejne bodźce bez przerwy atakują układ nerwowy? Jednoosobowy spektakl łączący animację lalek, słowo, plastykę i muzykę na żywo pyta, czy umiejętność ochrony własnej uwagi nie stała się właśnie jedną z podstawowych kompetencji współczesnego człowieka.
Bohater „Mayday” ma problem odwrotny – świat zmienił się bez niego. W 1976 roku wchodzi do biura i pozostaje w nim przez następnych pięćdziesiąt lat. Kiedy w 2026 zostaje zwolniony, za drzwiami czeka rzeczywistość technologii, wartości i społecznych reguł, których już nie rozumie. Historia człowieka zmuszonego pod koniec życia do nauczenia się świata od nowa staje się opowieścią o starzeniu się, samotności, wykluczeniu i cenie, jaką płacimy za tempo zmian. Nie zawsze jednak to człowiek nie nadąża za rzeczywistością. Czasem rzeczywistość po prostu wymyka mu się spod kontroli. Mariasole Brusa w „Golemie” łączy pradawną legendę o stworzeniu powołanym do życia z gliny z doświadczeniem katastrofalnej powodzi, która w 2023 roku nawiedziła włoską Romanię. Błoto staje się jednocześnie materiałem, z którego można coś stworzyć, i żywiołem zdolnym wszystko zniszczyć. Powstający z niego na scenie Golem prowadzi do bardzo współczesnego pytania o relację człowieka z naturą i złudzenie kontroli nad światem. Spektakl, łączący lalki, film, animację i cyfrowe obrazy, wyrósł z projektu nagrodzonego przez Biennale College Teatro i miał premierę podczas Biennale Teatro 2025 w Wenecji. A kiedy rzeczywistości nie można zmienić, pozostaje jeszcze sposób, w jaki ją widzimy. W rumuńskim „Oknie” dwóch pacjentów dzieli szpitalną salę, ale tylko jeden z nich leży przy oknie. Każdego dnia opowiada drugiemu o świecie po drugiej stronie szyby: parku, dzieciach, przechodniach i kolorach. Kiedy jego towarzysz wreszcie sam dostaje miejsce przy oknie, odkrywa coś, co podważa wszystko, co dotąd uważał za prawdę. „Okno” jest wizualną i poruszającą medytacją nad kruchością percepcji, potrzebą sensu i głęboką tęsknotą za światłem, choćby tam, gdzie wydaje się, iż nie ma już żadnego okna.
Granica między tym, co ludzkie i nie-ludzkie, pojawia się w programie także dosłownie. W słowackim „Light Eater” obok żywego performera funkcjonują manekin, wirtualna lalka sterowana zdalnie i animatronik, a poszukiwanie światła prowadzi do pytań o strach i nadzieję. Z kolei Toni Rumbau w „The Puppeteer, the Double, and the Shadow” wykorzystuje ponad 45 lat własnego doświadczenia, by wrócić do samego sedna lalkarstwa. Lalka staje się sobowtórem animatora, stworzeniem zależnym od człowieka, które jednocześnie nieustannie próbuje się spod jego władzy wymknąć. Na szczęście człowiek 2026 roku przez cały czas ma również problemy zdecydowanie mniej futurystyczne. Choćby miłość. „Eurydike” w wykonaniu Lehmann und Wenzel zaczyna się adekwatnie tam, gdzie zwykle kończą się wielkie historie romantyczne – po ślubie. Orfeusz i Eurydyka są małżeństwem, on coraz chętniej interesuje się nimfami, ona kimś innym, a mit o uczuciu silniejszym niż śmierć zaczyna przypominać historię związku, który po prostu przestał działać. Offenbachowski „Orfeusz w podziemiach” zostaje tu przewrotnie wykorzystany do przyjrzenia się miłości, pożądaniu i wolności bez romantycznego filtra.
Równie stara jak problemy z miłością okazuje się potrzeba znalezienia czegoś, co wreszcie nas naprawi. Bohater duńskiego „Quacksalver” ma na to gotowy produkt: Wonder Tonic. Trzy krople dziennie i człowiek ma stać się idealny. Brzmi znajomo? Zmieniły się opakowania i kanały sprzedaży, ale obietnica pozostała ta sama. Tyle iż sam pan Q zdążył już uzależnić się od specyfiku, który oferuje innym.
Jubileuszowy program prowadzi także w mniej oczywiste strony teatru animacji. Włoskie „Antipodi” łączy teatr cieni, animację przedmiotu, teatr fizyczny i muzykę na żywo w surrealistycznej podróży na drugi koniec świata. „Nie ma filozofii…” Teatru Scena 96 konfrontuje teksty Leszka Kołakowskiego z rzeźbą i scenicznym obrazem, a studenckie „To mały krok dla człowieka, ale dla lalki…” przenosi nas na dwór Filipa IV, gdzie problemy królestwa przegrywają z kompleksami monarchy dotyczącymi jego własnego wyglądu. Program uzupełnią dokument „Pustynna Karawana”, opowiadający o Kasi i Jaimem docierających ze swoją sztuką do najbardziej odległych miejsc Meksyku, oraz czterodniowe warsztaty „Ciało, obiekt, lalka” Kingi Senczyk, podczas których widzowie będą mogli zamienić obserwowanie relacji człowieka z przedmiotem na jej praktyczne doświadczenie. Jak co roku podczas festiwalu odbędą się także pokazy filmów animowanych skierowanych do dorosłego widza.
XX Międzynarodowy Festiwal Teatru Lalek i Animacji Filmowych dla Dorosłych „Lalka też Człowiek”, Warszawa, 9–21 października 2026
Miejsca: Dom Kultury KADR, Instytut Teatralny, Służewski Dom Kultury, Ośrodek Kultury Ochoty, Teatr Ochoty, Kino Kultura, Pałac Szustra
Partnerzy: Stowarzyszenie Filmowców Polskich
Patroni: POLUNIMA, Warszawska Rada Seniorów
Wstęp wolny – obowiązują zapisy
Program i aktualności:
Festiwal dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego w wysokości 150 000 PLN oraz przez m. st. Warszawa
Patroni medialni: TVP Kultura, TVP3, Radio Nowy Świat, Radio RDC, Teatr dla Wszystkich, Nasz teatr, e-teatr, waw4free, #POKOLENIA

58 minut temu















![Gorzka prawda o reprezentacji Polski. "To nie selekcja. To casting" [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6aacfee9c43aa1_53920483.jpg)