Kalendarz 2026 rozczarowuje Polaków. Tak wypadają długie weekendy

1 dzień temu

Rok 2026 zapowiada się dla pracowników przewrotnie. Kalendarz daje kilka realnych szans na dłuższy wypoczynek, ale jednocześnie odbiera to, na co wielu liczyło najbardziej – długą majówkę. Układ świąt sprawia, iż bez dokładnego planowania łatwo stracić cenne dni wolne.

Fot. Shutterstock

Rok 2026 zapowiada się dla pracowników ambiwalentnie. Z jednej strony kalendarz oferuje kilka realnych okazji do wydłużonego odpoczynku przy minimalnym wykorzystaniu urlopu. Z drugiej przynosi też rozczarowanie, szczególnie w maju, który od lat uchodził za symbol długiego wiosennego weekendu. Układ świąt sprawia, iż planowanie wolnego będzie wymagało większej uwagi niż zwykle.

W 2026 roku czeka nas łącznie 114 dni wolnych od pracy. W tej liczbie mieszczą się wszystkie soboty i niedziele oraz 14 dni ustawowo wolnych. najważniejsze znaczenie ma jednak nie sama liczba świąt, ale to, na jakie dni tygodnia przypadają. To właśnie kalendarzowy układ decyduje o tym, czy dany okres można łatwo zamienić w długi weekend.

Rok rozpoczyna się dość korzystnie. Nowy Rok wypada w czwartek, co przy jednym dniu urlopu w piątek pozwala zyskać cztery dni wolnego. Kilka dni później, we wtorek 6 stycznia, obchodzone jest Święto Trzech Króli. Osoby, które zdecydują się na urlop w poniedziałek, mogą ponownie przedłużyć sobie odpoczynek.

Wielkanoc w 2026 roku przypada na początek kwietnia. Niedziela wielkanocna wypada 5 kwietnia, a poniedziałek 6 kwietnia jest dniem wolnym od pracy. Choć to standardowy układ, nie daje on dodatkowych możliwości wydłużenia wolnego bez sięgania po urlop.

Największym rozczarowaniem okazuje się maj. Święto Pracy, 1 maja, przypada w piątek, co samo w sobie wygląda obiecująco. Problem pojawia się dwa dni później. Święto Konstytucji 3 maja wypada w niedzielę, a to oznacza, iż pracodawca nie ma obowiązku oddania dnia wolnego. W efekcie majówka ogranicza się do trzech dni – od piątku do niedzieli – bez „bonusowego” dnia, do którego wielu pracowników zdążyło się już przyzwyczaić w poprzednich latach.

Znacznie lepiej prezentuje się czerwiec. Boże Ciało wypada w czwartek, 4 czerwca. Wzięcie urlopu w piątek 5 czerwca pozwala uzyskać cztery dni wolnego z rzędu. To jeden z najbardziej przewidywalnych i najchętniej wykorzystywanych długich weekendów w roku.

Sierpień również przynosi istotną korzyść. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, obchodzone 15 sierpnia, przypada w sobotę. Zgodnie z przepisami pracodawca będzie musiał oddać inny dzień wolny w tym samym okresie rozliczeniowym. W praktyce oznacza to dodatkowy dzień wolny w tygodniu, który można wykorzystać do zaplanowania dłuższego weekendu lub połączyć z urlopem.

Jesień jest mniej łaskawa. Wszystkich Świętych, 1 listopada, wypada w niedzielę, co nie daje prawa do odbioru dnia wolnego. Odwiedziny cmentarzy przypadną więc na standardowy weekend. Lepiej wygląda sytuacja w połowie miesiąca. Święto Niepodległości, 11 listopada, przypada w środę. To klasyczna okazja do „mostkowania” wolnego. Wystarczy wziąć urlop w poniedziałek i wtorek albo w czwartek i piątek, by zyskać pięć dni odpoczynku kosztem dwóch dni urlopu.

Koniec roku wypada wyjątkowo korzystnie. Wigilia, która od 2025 roku jest dniem wolnym od pracy, w 2026 roku przypada w czwartek. Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia wypada w piątek, a drugi dzień świąt w sobotę. Za święto przypadające w sobotę pracodawca musi oddać inny dzień wolny w grudniu. jeżeli zostanie on wyznaczony na 23 lub 28 grudnia, możliwe będzie uzyskanie choćby pięciu dni wolnego bez konieczności brania urlopu.

Warto pamiętać, iż obowiązek oddania dnia wolnego dotyczy wyłącznie świąt przypadających w sobotę. W przypadku świąt niedzielnych, takich jak 3 maja czy 1 listopada, pracodawca nie musi rekompensować pracownikom utraconego dnia wolnego. To właśnie ta zasada sprawia, iż niektóre kalendarzowe układy, mimo dużej liczby świąt, okazują się mniej korzystne w praktyce.

Rok 2026 nagradza tych, którzy planują z wyprzedzeniem. Choć majówka przynosi rozczarowanie, inne miesiące pozwalają sprytnie połączyć dni wolne i urlop. Wcześniejsze sprawdzenie kalendarza i rozmowa z pracodawcą o odbiorze dni za święta przypadające w sobotę mogą realnie przełożyć się na dłuższy odpoczynek – bez nadmiernego uszczuplania puli urlopowej.

Idź do oryginalnego materiału