Północnoamerykańska wojna handlowa w 2025 roku oficjalnie rozpoczęła się od odpowiedzi Kanady na decyzję USA. Prezydent Donald Trump wprowadził tuż po północy 25-procentowe taryfy celne na niemal wszystkie kanadyjskie produkty.
Nowe cła znacząco zakłócą relacje handlowe między oboma krajami, które przez dziesięciolecia utrzymywały bliskie partnerstwo. Nałożone opłaty obejmujące cały eksport Kanady do USA mogą skutkować utratą miejsc pracy, poważnymi konsekwencjami gospodarczymi, wzrostem inflacji oraz napięciami po obu stronach granicy.
Premier Justin Trudeau odpowiedział, nakładając cła na pierwszą partię amerykańskich towarów o wartości 30 miliardów dolarów i zapowiadając kolejne restrykcje na sumę 125 miliardów dolarów w ciągu trzech tygodni.
Dziś o 10:30 czasu wschodniego Trudeau wygłosi przemówienie, w którym przedstawi dalsze kroki, jakie rząd federalny planuje podjąć, by przeciwstawić się polityce Trumpa wymierzonej w kanadyjską gospodarkę.
Premierzy prowincji zapowiadają dodatkowe środki odwetowe, takie jak wycofanie amerykańskiego alkoholu ze sklepów, podwyższenie opłat drogowych dla amerykańskich przewoźników oraz zakaz udziału amerykańskich firm w przetargach publicznych. Celem tych działań jest wywarcie presji na Trumpa i skłonienie go do zmiany strategii.