
Kanadyjskie linie lotnicze mogą niedługo znaleźć się pod silniejszą presją konkurencyjną po decyzji rządu federalnego o złagodzeniu ograniczeń dotyczących liczby lotów z państw Bliskiego Wschodu. Ottawa rozszerza umowy lotnicze z Arabią Saudyjską i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, co ma zwiększyć konkurencję i poprawić jakość usług dla pasażerów.
Ekspert ds. lotnictwa John Gradek, wykładowca zarządzania lotnictwem na McGill University, ocenia, iż przewoźnicy z Bliskiego Wschodu uchodzą za jednych z najlepszych na świecie pod względem standardu obsługi. Jego zdaniem zmusi to kanadyjskie linie do wyraźnego podniesienia jakości, jeżeli chcą utrzymać konkurencyjność.
— Kanadyjscy przewoźnicy będą musieli podnieść poprzeczkę. To oznacza analizę poziomu usług na pokładzie, udogodnień oraz konfiguracji samolotów — powiedział Gradek, wskazując m.in. na Air Canada, WestJet oraz Air Transat.
Decyzja rządu następuje po latach napięć dyplomatycznych. W 2010 roku Kanada ograniczyła liczbę lotów z ZEA, argumentując to ochroną krajowego rynku. W odpowiedzi Emiraty Arabskie zamknęły kanadyjski dostęp do kluczowej bazy logistycznej wykorzystywanej podczas misji w Afganistanie. Z kolei Arabia Saudyjska zawiesiła loty do Kanady w latach 2018–2023 po sporze dyplomatycznym związanym z krytyką łamania praw człowieka przez Rijad, wyrażoną przez Global Affairs Canada.
Obecny rząd, kierowany przez premiera Mark Carney, dąży do odbudowy relacji z krajami Bliskiego Wschodu w ramach strategii dywersyfikacji handlu i ograniczania zależności od USA w czasie napięć handlowych z administracją Donald Trump. Podczas wizyty w Abu Zabi w listopadzie Carney uzyskał deklarację inwestycji w Kanadzie o wartości 70 mld dolarów.
Niedługo później minister transportu Steven MacKinnon ogłosił rozszerzenie umów lotniczych. Nowe regulacje pozwolą na realizację do 14 lotów pasażerskich tygodniowo z Arabii Saudyjskiej (wcześniej cztery) oraz do 35 lotów tygodniowo ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich (wcześniej 21). Umowy obejmują także nielimitowane połączenia cargo. Na zasadzie wzajemności kanadyjscy przewoźnicy otrzymają takie same prawa operacyjne.
Gradek podkreśla jednak, iż nowy model może bardziej sprzyjać przewoźnikom z Bliskiego Wschodu, którzy dzięki potężnym hubom, takim jak Dubaj, mogą oferować Kanadyjczykom szeroką siatkę połączeń przesiadkowych do Azji i Afryki. Kanadyjskie linie, jego zdaniem, mają mniejszy potencjał przesiadkowy, głównie w kierunku USA.
— Zagraniczne linie lotnicze zgarną większy kawałek tortu. Ich obecność w Kanadzie wyraźnie wzrośnie — ocenił Gradek, dodając, iż przewoźnikom z Bliskiego Wschodu łatwiej jest oferować tanie bilety w klasie ekonomicznej dzięki wysokim marżom w segmencie premium.
W odpowiedzi na zmiany Air Canada zapewniła w oświadczeniu dla CBC News, iż już teraz konkuruje z najlepszymi liniami na świecie. Rzecznik spółki Peter Fitzpatrick przypomniał o strategicznym partnerstwie z Emirates, które zostało przedłużone do 2032 roku i obejmuje wspólną sprzedaż biletów oraz programy lojalnościowe.
WestJet i Air Transat nie skomentowały dotąd decyzji rządu. Ottawa zapowiada jednak dalsze otwieranie przestrzeni powietrznej — w połowie grudnia ogłoszono także zwiększenie liczby połączeń lotniczych między Kanadą a Albanią.













