
Kanadyjczycy zaczynają stopniowo wracać do podróży do Stanów Zjednoczonych, choć skala tego ożywienia pozostaje niewielka. Jak wynika z najnowszych danych Statistics Canada, w czerwcu liczba powrotów kanadyjskich rezydentów z USA wzrosła o 3,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To już trzeci miesiąc z rzędu wzrostów – po kwietniowym wyniku 1,4 proc. i majowym 9,5 proc.
Największy wzrost odnotowano wśród osób podróżujących samochodem. Liczba takich wyjazdów zwiększyła się o 5,2 proc., podczas gdy podróże lotnicze spadły o 3,8 proc. Eksperci wskazują, iż dla wielu Kanadyjczyków samochód pozostaje tańszą i bardziej elastyczną formą podróżowania.
Mimo pozytywnego trendu ruch graniczny przez cały czas jest znacznie niższy niż przed rozpoczęciem bojkotu wyjazdów do USA. W porównaniu z czerwcem 2024 roku liczba podróży spadła o blisko 29 proc. Na decyzje wielu Kanadyjczyków wpłynęły napięcia polityczne i handlowe między Ottawą a administracją prezydenta Donalda Trumpa.
Zdaniem Wayne’a Smitha z Toronto Metropolitan University obecne dane świadczą raczej o powolnej stabilizacji niż o masowym powrocie turystów. Z kolei przedstawiciele branży turystycznej w przygranicznych stanach zauważają pierwsze oznaki poprawy. Lokalni przedsiębiorcy odnotowują większą liczbę kanadyjskich gości, zwłaszcza z Quebecu.
Eksperci wskazują, iż na wzrost zainteresowania wyjazdami mogły wpłynąć atrakcyjne promocje przygotowane przez amerykańskie firmy, korzystniejsze oferty cenowe oraz wydarzenia sportowe, w tym mecze piłkarskich mistrzostw świata.
Jednocześnie podkreślają, iż wielu Kanadyjczyków przez cały czas wybiera podróże do Europy, Azji czy Ameryki Łacińskiej. Powrót do poziomu ruchu turystycznego sprzed napięć politycznych będzie więc procesem stopniowym i w dużej mierze zależnym od dalszych relacji między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi.













![Mbappe puściły hamulce. Nieczysta zagrywka [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a56ac9cc6bc05_82898673.jpg)

