Kandydat na prezydenta apeluje do pełniącego funkcję prezydenta. Chodzi o… Senegal

1 godzina temu

Piłkarska reprezentacja Senegalu w Krakowie? Tego chce kandydat na prezydenta Krakowa Łukasz Wantuch, który apeluje do pełniącego funkcję prezydenta Stanisława Kracika, by zaprosił senegalskich piłkarzy do naszego miasta. Według Łukasza Wantucha pobyt reprezentacji Senegalu pod Wawelem byłby świetną promocją Krakowa.

„Zwracam się do Pana z propozycją podjęcia nietypowej, ale – moim zdaniem – bardzo wartościowej inicjatywy promującej Kraków na świecie” – tak zaczyna się list Łukasza Wantucha, kandydata na prezydenta Krakowa, do Stanisława Kracika, pełniącego funkcję prezydenta Krakowa. Łukasz Wantuch proponuje, by Miasto Kraków wystosowało oficjalne zaproszenie do reprezentacji Senegalu na kilkudniowy pobyt w Krakowie. – Miasto mogłoby zapewnić zakwaterowanie, wyżywienie, program zwiedzania oraz uroczyste spotkanie z władzami miasta. Koszty podróży mogłyby pozostać po stronie federacji piłkarskiej lub sponsorów – tłumaczy inicjator zaproszenia Senegalu do stolicy Małopolski.

W liście do Stanisława Kracika padają argumenty za nową inicjatywą: „Korzyści z takiej inicjatywy mogą być bardzo duże:
* Kraków zostałby pokazany jako miasto otwarte, gościnne i potrafiące docenić sportową postawę oraz wartości fair play.
* Wydarzenie miałoby potencjał zainteresowania mediów nie tylko w Polsce, ale również na całym świecie. Informacje o takim geście mogłyby pojawić się w międzynarodowych stacjach telewizyjnych, portalach internetowych i mediach społecznościowych.
* Byłaby to promocja oparta na pozytywnych emocjach, znacznie bardziej autentyczna niż tradycyjne kampanie reklamowe.
* Kraków mógłby nawiązać bliższe relacje z Senegalem, co w przyszłości mogłoby zaowocować współpracą w obszarach sportu, kultury, edukacji i turystyki.
* Miasto pokazałoby, iż potrafi reagować gwałtownie i kreatywnie na wydarzenia, wykorzystując okazje promocyjne, które pojawiają się niespodziewanie”.

– Jestem przekonany, iż koszt takiego przedsięwzięcia nie musiałby być wysoki. Hotele, restauracje i partnerzy prywatni mogliby potraktować udział w projekcie jako własną promocję i zaoferować znaczące rabaty lub wsparcie sponsorskie. W efekcie całkowity koszt dla miasta mógłby wynieść zaledwie kilkadziesiąt tysięcy złotych, podczas gdy wartość medialna takiej akcji mogłaby być wielokrotnie wyższa. najważniejsze jest jednak szybkie działanie. Tego typu inicjatywy mają największą wartość wtedy, gdy są bezpośrednią reakcją na wydarzenia, które żyją jeszcze w światowych mediach – podkreślił Łukasz Wantuch.

Idź do oryginalnego materiału