W 28. kolejce Kania Gostyń zagrała na wyjeździe z Wartą Międzychód. Rywalizujące w sobotę drużyny walczą o pozostanie w czwartej lidze. W dużo lepszej sytuacji znajduje się zespół Grzegorza Wosiaka, który w rundzie wiosennej solidnie punktuje i jest coraz bliżej celu, jaki był założony przed pierwszą kolejką sezonu 2025/2026.
Kania Gostyń objęła prowadzenie tuż przed przerwą
Pierwsza do sytuacji bramkowych w sobotnim meczu doszła Kania Gostyń. Piłka po uderzeniach Jakuba Harendarza i Dawida Przybyszewskiego nie znalazła drogi do bramki. Próby Błażeja Danielczaka i kolejna Dawida Przybyszewskiego też nie przyniosły spodziewanego efektu. Gospodarze nie byli bierni i też dążyli do zdobycia gola. Miejscowi zawodnicy mieli dwie okazje, ale też bramki nie padły. Ta padła w 39. minucie po indywidualnej akcji z okolicy szesnastego metra piłkę w siatce Warty umieścił Bartosz Michalak.
Cztery gole w drugiej połowie meczu Warta Międzychód – Kania Gostyń
Po zmianie stron gospodarze próbowali doprowadzić do wyrównania. Zaangażowanie piłkarzy Warty w ofensywę zrobiło miejsce gościom na kontry. Po jednej z nich Dawid Przybyszewski podwyższył prowadzenie gości. Warta złapała kontakt w 82. minucie, ale goście nie pozwolili sobie wydrzeć trzech punktów. W doliczonym czasie gry Piotr Sikora (premierowe trafienie w pierwszym zespole Kani) i Daniel Tomaszewski przypieczętowali wygraną Kani w tym spotkaniu.
- Mecz miał różne oblicza. Początek dla nas mieliśmy dobre sytuacje, ale nie potrafiliśmy zamienić ich na bramki. Potem spotkanie się wyrównało i swoje sytuacje miała Warta. Druga połowa to dobra gra w obronie, przy zdecydowanych atakach gospodarzy. Były momenty, iż graliśmy zbyt nerwowo, ale potrafiliśmy przetrwać napór gospodarzy. Szukaliśmy szans w kontratakach i takie mieliśmy. Zrobiło się w końcówce trochę nerwowo, ale gole w doliczonym czasie gry przypieczętowały wygraną – podsumował trener Kani Gostyń Grzegorz Wosiak.
Kania Gostyń coraz bliżej utrzymania w czwartej lidze
Beniaminek czwartej ligi zrobił w sobotę kolejny krok do utrzymania. Po 28. kolejce Kania Gostyń zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. Czwartą ligę opuszczą na pewno zespoły z miejsc 17 i 18. Wobec rozstrzygnięć w drugiej lidze liczba zespołów, które opuszczą czwartą ligę, będzie większa. Zdaniem trenera Kani Gostyń, może zdarzyć się choćby tak, iż dopiero zespół z miejsca trzynastego o pozostanie w czwartej lidze będzie walczył w barażu. W tej chwili Kania ma sześć punktów przewagi na Wiarą Lecha Poznań, która klasyfikowana jest właśnie na tej pozycji.
https://gostynska.pl/sport/korona-piaski-osiemnasty-raz-bez-punktow/4adXVsDqImp8B3b1nXJ6Warta Międzychód – Kania Gostyń 1 : 4 (0 : 1)
0 : 1 – Bartosz Michalak (39’)
0 : 2 – Dawid Przybyszewski (69’)
1 : 2 – Daniel Gursz (82’)
1 : 3 – Piotr Sikora (90+1’)
1 : 4 – Daniel Tomaszewski (90+3’)
Kania: Przybylski – Dymarski, Stróżyński, Golniewicz (85’ Sikora), Tomaszewski, Kręgielczak, Michalak (77’ Wosiak), Zapłacki (63’ Klabiński), Danielczak (90’ Machowski), Przybyszewski, Harendarz (82’ Snuszka)











