Dwanaście samochodów osobowych i ciężarowych zderzyło się w sobotę 7 listopada około godz. 4.30 na moście Niepodległości w Oświęcimiu. Nikt nie został ranny. Przeprawa w ciągu DW933 została zamknięta, a policja skierowała kierowców na objazdy. Służby usuwały pojazdy i pracowały nad przywróceniem ruchu.
Zderzenie nad ranem na DW933
Do serii kolizji doszło na moście Niepodległości na Wiśle. W zdarzeniu uczestniczyło 12 samochodów osobowych i ciężarowych. Jak przekazała aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, żaden z uczestników nie odniósł obrażeń. To najważniejsza informacja po zdarzeniu o tak dużej skali.
Na miejscu pracowali policjanci, strażacy i ratownicy medyczni. Służby zabezpieczyły teren, udzielały pomocy uczestnikom oraz organizowały usuwanie rozbitych pojazdów. Przeprawa była nieprzejezdna, dlatego policja wyznaczyła objazdy.
Mgła i śliska nawierzchnia
Według informacji przekazanych przez policję rano było mgliście, a jezdnia mogła być śliska. Funkcjonariusze dopiero ustalają dokładny przebieg i przyczynę zdarzenia. Samych trudnych warunków atmosferycznych nie można więc przedstawiać jako rozstrzygniętej przyczyny karambolu.
Relacja lokalnego serwisu z miejsca zdarzenia wskazywała, iż utrudnienia mogą potrwać do godz. 10. Policja zapowiadała udrożnienie mostu przed tą godziną, a lawety sprawnie zabierały uszkodzone samochody.
Ważna trasa dla mieszkańców regionu
Droga wojewódzka nr 933 łączy Rzuchów w województwie śląskim z Chrzanowem w Małopolsce. Z przeprawy korzystają między innymi kierowcy jadący z Oświęcimia w stronę Krakowa. Zamknięcie mostu oznaczało więc realne utrudnienia dla mieszkańców i transportu przechodzącego przez miasto.
Karambol przypomina o prostej zasadzie odpowiedzialności na drodze. Przy mgle i możliwym oblodzeniu kierowca musi zostawić większy odstęp oraz dopasować prędkość do widoczności i stanu nawierzchni. Bezpieczeństwo ludzi jest ważniejsze niż kilka minut zyskanych na trasie. Dokładną odpowiedź na pytanie o przyczynę sobotnich kolizji dadzą jednak dopiero ustalenia policji.
Źródło: WP Wiadomości, PAP, Fakty Oświęcim
Źródło: WP Wiadomości















