Karetki stały w korkach, Targosz alarmował. Teraz miasto wskazuje nową bazę pogotowia

2 godzin temu

Najpierw były ostrzeżenia, potem realny kryzys, a dziś pojawia się światełko w tunelu. Jak poinformowało Radio Kraków, władze Nowego Sącza wskazały nową lokalizację podstacji pogotowia ratunkowego.

Alarm był wcześniej. „Chodzi o ludzkie życie”

Jeszcze przed paraliżem przy ul. Śniadeckich radny Nowego Sącza Błażej Targosz interweniował w sprawie organizacji ruchu. Wskazywał, iż obecny układ drogowy może doprowadzić do sytuacji, w której karetki nie będą w stanie wyjechać na czas.

Podkreślał wprost, iż to nie jest kwestia komfortu, ale bezpieczeństwa mieszkańców. Padały konkretne propozycje zmian, które miały usprawnić przejazd służb ratunkowych. Problem jednak narastał.

Czarny scenariusz się spełnił. Karetki utknęły

W styczniu doszło do sytuacji, która potwierdziła najgorsze obawy. Przez kilka godzin zespoły ratownictwa medycznego nie mogły wyjechać z bazy przy ul. Śniadeckich z powodu korków.

Pomoc dla mieszkańca Nowego Sącza musiała zostać wezwana z sąsiedniej miejscowości. To wydarzenie odbiło się szerokim echem i pokazało, iż problem nie jest teoretyczny – tylko realny i groźny.

Nowa lokalizacja na Głowackiego. Jest szansa na przełom

Jak informuje Radio Kraków, miasto zaproponowało nową działkę pod budowę podstacji pogotowia – przy ul. Głowackiego. realizowane są analizy i rozmowy z powiatem nowosądeckim.

Starosta Tadeusz Zaremba ocenia lokalizację pozytywnie. Kluczowa jest dobra dostępność – bliskość ul. Tarnowskiej i obwodnic ma umożliwić szybkie dotarcie karetek do różnych części miasta.

Do ustalenia pozostają kwestie własnościowe. Mowa o działce o powierzchni ponad hektara, z której na potrzeby inwestycji potrzebne jest około 30 arów. W grę wchodzi przekazanie gruntu.

Poprzednia koncepcja upadła. Teraz presja jest większa

Wcześniej rozważano lokalizację przy ul. Witosa, jednak inwestycję zablokowały linie wysokiego napięcia. Dziś sytuacja jest inna – po styczniowych wydarzeniach presja na szybkie rozwiązanie problemu wyraźnie wzrosła.

Czy tym razem się uda?

Nowa podstacja może być odpowiedzią na problem, o którym mówiono od miesięcy. Najpierw były ostrzeżenia radnego, potem realne zagrożenie, teraz konkretne działania.

– Na pewno z naszej strony jest wiele wątpliwości dotyczących choćby formy przekazania tej działki dla Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego. Pierwsza koncepcja ze strony pana prezydenta mówi o przekazaniu tej działki w formie użyczenia. Dla nas jest to nie do przyjęcia, bo inwestycje – nakłady finansowe byłyby z naszej strony trudne do udokumentowania, biorąc pod uwagę, iż to użyczenie jest proponowane w pierwszym wariancie na trzy lata, a później z możliwością przedłużenia na kolejnych 10 lat – mówi na antenie RDN Małopolska dyrektor Sądeckiego Pogotowia Andrzej Bodziony.

Władze Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego chciałyby, aby ten teren został przekazany w formie darowizny.

Pytanie, które dziś wraca w Nowym Sączu, jest proste: czy tym razem decyzje zapadną szybciej niż tworzą się korki?

Idź do oryginalnego materiału