Jeszcze tylko do końca września na wodach Warmii i Mazur można liczyć na pomoc karetek wodnych. Tegoroczny sezon oznaczał setki interwencji, a zespoły najczęściej ruszały do przypadków ukąszeń, bólu brzucha, alergii, omdleń i problemów z ciśnieniem.
Dobiega końca tegoroczny sezon pracy karetek wodnych na Warmii i Mazurach. Jak co roku wodne zespoły ratownictwa medycznego rozpoczęły służbę z początkiem czerwca i będą działać do końca września.
W mijającym sezonie karetki wodne stacjonowały w Giżycku, Kamieniu, Sztynorcie, Rynie oraz Iławie. Na zabezpieczenie zdrowia i życia osób przebywających na wodzie Warmińsko-Mazurski Oddział Wojewódzki NFZ przeznaczył ponad 5 mln zł.
Skala tegorocznych działań była niemała. Jak informuje Magdalena Mil, rzeczniczka prasowa Warmińsko-Mazurskiego OW NFZ w Olsztynie, wodne zespoły ratownictwa medycznego wypływały do zdarzeń 376 razy, a pomocy medycznej udzielono 353 osobom.

– Tegoroczny sezon to 376 wypłynięć karetek wodnych. Aż 353 osobom udzielono świadczeń medycznych. Najczęstszymi powodami wezwań w mijającym sezonie były ugryzienia lub ukąszenia przez owady, bóle brzucha, alergie, omdlenie i zapaść oraz nadciśnienie samoistne
– informuje Magdalena Mil.
Karetki wodne pozostaną dostępne jeszcze tylko do końca września. W sytuacji zagrożenia życia można je wezwać pod numerami 112 oraz 601 100 100.
Od 1 października pomoc na wodzie będzie należała już do ratowników MOPR. Wówczas należy dzwonić pod numer 984.
Załogi karetek wodnych składają się z co najmniej dwóch osób uprawnionych do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, choć w praktyce najczęściej są trzyosobowe. Oprócz ratowników medycznych w zespole znajduje się również osoba odpowiedzialna za prowadzenie jednostki pływającej, posiadająca odpowiednie uprawnienia i przeszkolenie.
Same łodzie są wyposażone w specjalistyczny sprzęt do prowadzenia resuscytacji, monitorowania funkcji życiowych, unieruchamiania urazów oraz transportu pacjentów do brzegu. jeżeli sytuacja tego wymaga, poszkodowany po dotarciu na ląd trafia dalej do ambulansu kołowego, a następnie do Izby Przyjęć lub Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
Największą przewagą karetek wodnych jest jednak ich mobilność. Mogą dotrzeć tam, gdzie zwykły ambulans nie ma żadnych szans – do osób znajdujących się na jeziorze, na łodzi, przy trudno dostępnej linii brzegowej czy w miejscu oddalonym od drogi.














