Tygodnik "Przekrój" w zasadzie od początku istnienia miał dobry czas. Bez reklamy i promocji. Jego nakład wynosił choćby 700 tysięcy egzemplarzy. Bo gazeta, tworzona przez najlepszych pisarzy i grafików, ekspertów od mody i dizajnu, pokazywała Polakom świat poza żelazną kurtyną. Świat z dystansem i humorem, opowiadany pięknym słowem. O fenomenie "Przekroju" opowiada Katarzyna Górna-Drzewosz: