Przed meczem wszystko wyglądało jak gotowy scenariusz na spokojny wieczór. Ostatnia drużyna ligi, niemal sto straconych goli, zespół sprawiający wrażenie pogodzonego ze spadkiem i Olimpia, która miała po prostu wygrać i zamknąć temat utrzymania. Zamiast tego Elbląg dostał jeden z najbardziej kompromitujących wieczorów ostatnich lat. Porażka 2:3 ze Zniczem Biała Piska nie jest zwykłą wpadką, to sportowy alarm, który wyje od wielu tygodni i którego nikt nie potrafi wyłączyć.