Kibicowali Polakom

rc.fm 1 godzina temu

Sporo kibiców z naszego regionu oglądało na żywo niedzielny mecz reprezentacji Polski z Ukrainą we Wrocławiu. Frekwencja była świetna, bo wyniosła prawie 38 tys. Biało-czerwoni fani przeżyli srogie rozczarowanie tylko stylem gry, ale przede wszystkim wynikiem kadry trenera Jana Urbana, która przegrała 0:2.

Reprezentacja Polski w piłce nożnej dawno nie grała tak blisko, bo większość meczów odbywa się na PGE Narodowym w Warszawie. Nic więc dziwnego, iż Robert Lewandowski i spółka przyciągnęli do Wrocławie wielu fanów z południowej Wielkopolski. Większość przyjechała zobaczyć na żywo kapitana polskiej kadry, bo nie wiadomo, czy to nie ostatnie występy „Lewego” z orzełkiem na piersi.

na fot.: Robert Lewandowski w roli kapitana polskiej reprezentacji. Ile takich obrazków jeszcze zobaczymy?

Lewandowski, choć owacyjnie powitany przez publiczność, niczym szczególnym się nie wyróżnił. Podobnie jak Piotr Zieliński. Młody Oskar Pietuszewski zmarnował stu procentową okazję w pierwszej połowie i gdyby 18-latek wtedy trafił, różnie mógł potoczyć się mecz. Ukraińcy strzelili dwie bramki i kontrolowali spotkanie, pomimo tego, iż Polacy mieli okazje do zdobycia gola kontaktowego. Najlepszą w 55 minucie zmarnował Karol Świderski. Nic dziwnego, iż reprezentantów Polski po meczu żegnały gwizdy. Szkoda także, iż selekcjoner Roberta Lewandowskiego zmienił w przerwie. Gdyby zrobił to w drugiej połowie, z pewnością „Lewy” dostałby owację na stojąco od polskiej publiczności za całokształt swojej niesamowitej kariery, która niestety powoli dobiega końca.

na fot.: reprezentacja Polski mocno rozczarowała niemalże komplet publiczności we Wrocławiu

na fot.: przed meczem uczczono pamięć zmarłego trenera Jacka Magiery, nie minutą ciszy, a minutą gromkich oklasków

na fot.: na trybunach we Wrocławiu byli też fani z Jarocina

na fot.: na trybunach zasiedli m.in. fani z Kalisza

Autor:

Personalia

e-mail [email protected]

Nazwisko:

Maciej Kmiecik

NEWS nr 2:

N
Idź do oryginalnego materiału