Kiedy kupić węgiel? „Sroga zima może przynieść problem z surowcem”

1 godzina temu

Ze startem sezonu grzewczego, konsumenci zaczęli mocniej zaopatrywać się w węgiel na zimę 2026. Jak na razie zainteresowanie jest stabilne, porównywalne z rokiem poprzednim w tym okresie.

– Jesteśmy przygotowani do sezonu. Na ten moment zapasy surowca są stabilne i wystarczające. Szczyt zainteresowania nastąpi ze spadkiem temperatur – mówi Adrian Piechota, wiceprezes rodzinnej firmy Imex Piechota z ponad 40-letnim stażem.

Węgiel na zimę 2026. Ile za tonę?

W popularnym opolskim składzie ceny kształtują się następująco:

  • groszek (tzw. eko-groszku) – 2290 zł za tonę,
  • węgiel orzech – 2390 zł za tonę.

Podane ceny dotyczą węgla luzem, z dostawą do klienta. – Z roku na rok widzimy wzrost zainteresowania ekologicznym groszkiem. Obsługa takich piecyków jest łatwiejsza, nie wymaga tyle uwagi. Dodatkowo klienci chętniej kupują węgiel pakowany w tysiąckilogramowych paczkach. Przemawia za tym przede wszystkim wygoda, czystość. I łatwiej też taki węgiel magazynować i dystrybuować – stwierdza.

Trzeba dać choćby 500 zł więcej za tonę. „Ostra zima może przynieść problem z surowcem”

Mimo to w tym roku kupując węgiel na zimę 2026 zapłacimy ok. 500 zł więcej za tonę jak przed rokiem.

– Czynników jest kilka: wojna w Ukrainie, surowce na rynkach światowych, jaka i lokalnych poszły w górę – tłumaczy Adrian Piechota. – Poza tym wszyscy chcą zarabiać więcej: górnik, kierowca, operator, pracownicy obsługujący klientów itd. Płace idą w górę, więc koszty wytworzenia idą w górę.

Do tej pory na polskim rynku dominował węgiel importowany z dwóch państw. Są to:

  • Kazachstan – 60 proc.,
  • Kolumbia – 40 proc.,

Surowiec pozyskany z polskich kopalń stanowi nieznaczną część dostępnych zasobów. Mimo to węgiel krajowy stanowi trzecie co do wielkości jego źródło. Na dodatek surowiec z Kazachstanu nie może teraz do nas wjechać.

– Jego transport odbywa się przez Rosję, która ostatnio zabroniła przewożenia surowców energetycznych przez swoje terytorium. w tej chwili konsumujemy zapasy, które dotarły do nas przed wrześniem – przypomina wiceprezes Piechota.

– jeżeli zastanie nas sroga zima, to problem z surowcem będzie możliwy. Przewidujemy taki scenariusz, przy mocnym załamaniu pogody – prognozuje przedsiębiorca.

Węgiel na zimę 2026. „Niedobór zauważalny”

Dodaje, iż Imex Piechota, jako duży dystrybutor, problemów z masą w tej chwili nie ma. – Mamy duży terminal, duży hub, radzimy sobie. Mimo to docierają do nas sygnały, że okoliczne składy odnotowują brak surowców. Mowa o sąsiednich województwach. To może być niepokojące, w kontekście węgla na zimę 2026 – przyznaje Adrian Piechota.

Mimo tego zapewnia, iż w tej chwili towar jest w miarę dobrze dostępny. – Radzę kupować na bieżąco wedle potrzeb. Nie ma sensu magazynować za dużych ilości. Cena powinna zostać utrzymana w kolejnych miesiącach – stwierdza.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału