Kiedy Świnoujście zacznie zarabiać na turystyce? – Świnoujście od lat przedstawiane jest jako jeden z najpiękniejszych polskich kurortów. Mamy szeroką plażę, morze, uzdrowiska, promenady, hotele, apartamenty, restauracje i tysiące turystów. w okresie miasto pęka w szwach. Skoro więc turystyka ma być jednym z najważniejszych filarów lokalnej gospodarki, trzeba wreszcie zadać podstawowe pytanie:
Dlaczego Świnoujście wciąż dopłaca do turystyki, zamiast na niej realnie zarabiać?
Do budżetu miasta trafiają ogromne pieniądze związane z działalnością portów, terminali i całej gospodarki morskiej. Są to wpływy, których wiele innych polskich miast może nam tylko pozazdrościć. Te pieniądze powinny przede wszystkim poprawiać jakość życia mieszkańców.
MOCNE OŚWIADCZENIE ORDYNATOR PORODÓWKI. RENATA WASZCZUK UJAWNIA POWODY ODEJŚCIA ZE SZPITALA W ŚWINOUJŚCIU
Powinny finansować remonty ulic, chodników i szkół. Powinny wspierać ochronę zdrowia, komunikację miejską, mieszkalnictwo, bezpieczeństwo oraz rozwój prawobrzeża. Tymczasem coraz częściej odnosimy wrażenie, iż pieniądze wypracowane przez przemysł i gospodarkę morską przeznaczane są na kolejne atrakcje i usługi skierowane głównie do turystów.
Miliony na atrakcje i obsługę ruchu turystycznego
Dopłacamy do połączeń wodnych, promów turystycznych i rejsów w stronę latarni morskiej. Finansujemy koncerty, festyny, wydarzenia plenerowe, imprezy promocyjne i sezonowe atrakcje.
Pojedynczo mogą to być dziesiątki lub setki tysięcy złotych. Łącznie robią się z tego miliony.
Za każdym razem słyszymy, iż chodzi o promocję miasta, przyciąganie turystów oraz budowanie atrakcyjnej oferty wypoczynkowej. Tylko gdzie są konkretne wyliczenia pokazujące, ile miasto dzięki temu zarabia?
Ile dodatkowych pieniędzy wpływa bezpośrednio do miejskiej kasy?
Jaki jest zwrot z organizowanych imprez?
Czy dopłacane połączenia wodne generują większe wpływy niż koszty ich utrzymania?
Czy są to inwestycje, czy tylko wydatki?
Miasto ponosi koszty, prywatny biznes liczy zyski?
Nie ma nic złego w tym, iż hotelarze, restauratorzy, właściciele apartamentów, sklepów oraz atrakcji turystycznych zarabiają. Na tym polega działalność gospodarcza.
Problem pojawia się wtedy, gdy samorząd ponosi ogromne koszty przygotowania i obsługi sezonu turystycznego, a zyski trafiają przede wszystkim do prywatnych przedsiębiorców.
Miasto sprząta ulice i plaże. Miasto utrzymuje zieleń, toalety, komunikację, służby, parkingi, drogi, promenady i infrastrukturę. Miasto finansuje wydarzenia i atrakcje.
Turysta przyjeżdża, korzysta z tej infrastruktury, zostawia pieniądze w hotelu, apartamencie, restauracji lub sklepie i wyjeżdża.
A mieszkańcom pozostają korki, hałas, kolejki, wysokie ceny, problemy z parkowaniem oraz rachunek do zapłacenia z miejskiego budżetu.
To prowadzi do najważniejszego pytania:
Czy Świnoujście zarabia na turystyce, czy jedynie finansuje warunki, w których zarabiają inni?
Gdzie jest uczciwy bilans turystyki?
Mieszkańcy powinni poznać pełne rozliczenie sezonu turystycznego. Nie propagandowe hasła, nie liczbę osób spacerujących po promenadzie i nie zdjęcia pełnej plaży.
Potrzebne są konkretne dane.
Ile miasto wydaje rocznie na obsługę turystyki?
Ile kosztują imprezy, koncerty, promocja, dodatkowe sprzątanie, transport, zabezpieczenie i infrastruktura sezonowa?
Ile turystyka przynosi bezpośrednio do budżetu miasta?
Jakie podatki i opłaty wynikają z tej branży?
Czy wpływy przewyższają wydatki?
MILIONY NA TRAMWAJE WODNE. CZY PIENIĄDZE DLA WARSZOWA TRAFIĄ NA OBSŁUGĘ TURYSTÓW?
Dopóki nie zobaczymy takiego bilansu, trudno ocenić, czy turystyka jest dla miasta rzeczywistym źródłem dochodów, czy kosztownym systemem wspierania prywatnego biznesu pieniędzmi mieszkańców.
Świnoujście nie musi kupować sobie turystów
Nasze miasto nie jest miejscowością, której nikt nie zna. Świnoujście nie musi dopiero budować marki nadmorskiego kurortu.
Mamy jedną z najszerszych i najpiękniejszych plaż w Polsce. Mamy wyjątkowe położenie, uzdrowiska, port, latarnię morską, fortyfikacje, promenady i dziesiątki naturalnych atrakcji.
Turyści przyjeżdżają tutaj nie dlatego, iż miasto wydało kolejne setki tysięcy złotych na koncert. Przyjeżdżają przede wszystkim dlatego, iż mamy morze, plażę i wyjątkowe położenie.
Dlatego polityka miasta powinna być odwrócona.
Turystyka ma finansować rozwój Świnoujścia, a nie Świnoujście ma bez końca finansować turystykę.
Najpierw mieszkańcy, później kosztowne atrakcje
Nie chodzi o to, aby zrezygnować z turystyki, imprez i promocji. Chodzi o rozsądek, proporcje oraz uczciwe rozliczenie każdej wydanej złotówki.
Jeżeli wydarzenie przynosi miastu konkretne wpływy, warto je organizować.
Jeżeli połączenie wodne rozwija lokalną gospodarkę i generuje dochody, należy je utrzymać.
Jeżeli jednak miasto każdego roku dopłaca miliony złotych, nie pokazując żadnego mierzalnego zwrotu, mieszkańcy mają prawo zapytać, komu naprawdę służy ten system.
Bo być może problem nie polega na tym, iż turystyka jest nierentowna.
Być może turystyka jest bardzo rentowna, ale nie dla miejskiego budżetu.
Koszty nasze, zyski czyje?
Świnoujście musi wreszcie przestać traktować liczbę turystów jako jedyny miernik sukcesu.
Pełna plaża nie oznacza automatycznie bogatego miasta. Tłumy na promenadzie nie oznaczają, iż mieszkańcom żyje się lepiej. Wysokie obroty hoteli i restauracji nie są tym samym co wysokie dochody miejskiego budżetu.
Sukcesem będzie dopiero sytuacja, w której pieniądze wypracowane dzięki turystyce realnie wrócą do mieszkańców w postaci lepszych dróg, tańszej komunikacji, sprawniejszego szpitala, czystszych osiedli, nowych mieszkań oraz bezpiecznej infrastruktury.
Do tego czasu pozostaje pytanie, na które władze miasta powinny odpowiedzieć jasno i konkretnie:
Dlaczego koszty obsługi turystyki ponosimy wszyscy, a zyski trafiają tylko do wybranych?
Być może nie jesteśmy nieudolni. Być może po prostu stworzono system, w którym miasto płaci, turyści korzystają, a prywatni beneficjenci zarabiają.
Jeżeli tak właśnie jest, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto na tym korzysta i ile dokładnie ich to kosztuje.
CO PRÓBUJE UKRYĆ PRZED MIESZKAŃCAMI ŚWINOUJŚCIA AGATOWSKA ?? KOLEJNE PIENIĄDZE DLA MEDIA A NIE DLA MIESZKAŃCÓW PRZYTORU

Kiedy mieszkańcy Świnoujścia przestaną dopłacać do turystyki

1 godzina temu












