Kiedy Narodowy Fundusz Zdrowia… wyzdrowieje?

tarnow.ikc.pl 19 godzin temu

My, Polacy, mamy skłonność, aby adoptować się do wszelkich anomalii. Nie inaczej jest w przypadku leczenia, oferowanego podług powszechnych ubezpieczeń, w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Należy przyznać, iż nastąpiło minimalne skrócenie czasu oczekiwania na wizyty u niektórych specjalistów. przez cały czas jednak terminy bywają szokująco odległe. Nie dające niektórym szans na uratowanie życia, o ile problem jest poważny.

Czas oczekiwania na wizytę u niektórych specjalistów w Tarnowie i okolicy

Ile konkretnie musimy czekać na konsultację ze specjalistą? Na przykład na kolonoskopię najbliższy termin proponuje szpital w Dąbrowie Tarnowskiej. Na dzień 2 kwietnia był to 30 maja. Nieco wcześniej można umówić badanie w Krakowie. Dostępne są terminy w połowie maja. Przeglądając informacje o dostępności lekarzy w ramach NFZ, warto odnotować natychmiastową możliwość skorzystania z logopedy. Niezbyt odległe bywają również terminy u psychiatry. Swoimi prawami rządzić zdają się stomatolodzy. Czas oczekiwania w „Kolmedzie”, przy Placu Dworcowym w Tarnowie, waha się od tygodnia do miesiąca. Tam, do dentysty, można dostać się najszybciej. Na pomoc okulisty czekać trzeba dłużej. Od miesiąca do kilku. Swoistym kuriozum, nawiązującym do sytuacji, jaka do niedawna panowała w większości placówek publicznych, jest szpital im. E. Szczeklika. Zwraca uwagę czas oczekiwania na konsultację u chirurga. Teoretycznie, najbliższy termin – to końcówka roku 2032… Poinformowano mnie, iż często niektórzy pacjenci rezygnują i można w ten sposób otrzymać pomoc wcześniej. Zapewne. Nie wszystkim jest bowiem dane dożyć swojej kolejki, a bliscy niekiedy informują szpital o fakcie zgonu chorego.

Rejestracja do dentysty w Ośrodku Zdrowia w Łęgu Tarnowskim

Ciekawe rozwiązanie przyjęto w Łęgu Tarnowskim, a konkretnie w mieszczącej się tam poradni stomatologicznej. Otóż rejestrować można się tam telefonicznie, 10-go dnia każdego miesiąca, na miesiąc następny. O godzinie 12. Sprawdzałem. Dodzwonienie się graniczy z cudem. Mnie się nie udało. Może za miesiąc?… Spróbuję!

A jednak coś się zmienia na lepsze

Porównując obecną sytuację i długość oczekiwania na wizyty u niektórych specjalistów i w wybranych placówkach, daje się zauważyć nieznaczny progres, w odniesieniu do sytuacji jeszcze sprzed kilku lat. Topornie przebiegają te zmiany na lepsze, ale większość pacjentów pogodzona jest z takim stanem rzeczy. Totalna anomia polskiej, publicznej służby zdrowia traktowana jest już jako stan normalny. Dlatego z głębokim zaciekawieniem warto przyglądać się poczynaniom obecnego Ministerstwa Zdrowia, które ustami swych ważnych funkcjonariuszy zapewnia od niedawna, iż zlikwiduje gigantyczne kolejki do lekarzy-specjalistów. Trzymajmy kciuki za powodzenie tej, nomen omen, operacji!

Jacek Zyguła

Idź do oryginalnego materiału