Poranne mgły, deszcz, gwałtownie zapadający zmrok – to warunki dobrze znane kierowcom poruszającym się jesienią po Wielkopolsce. Szczególnie na drogach biegnących przez pola, lasy i w pobliżu zbiorników wodnych widoczność potrafi zmienić się na krótkim odcinku.
Problem zaczyna się wtedy, gdy kierowca włącza wszystkie dostępne światła przeciwmgłowe i zapomina o nich na resztę trasy. Samochód jest wprawdzie lepiej widoczny, ale intensywne czerwone światło z tyłu może przeszkadzać osobie jadącej za nim.
Nie każda mgła uzasadnia włączenie tylnych świateł przeciwmgłowych. Co więcej, zasady korzystania z nich są inne niż w przypadku świateł przednich.
Tylne światło przeciwmgłowe. Najważniejsza jest granica 50 metrów
To właśnie przy tylnym świetle przeciwmgłowym kierowcy najczęściej mają wątpliwości.
Art. 30 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym pozwala na jego używanie, gdy ograniczona przejrzystość powietrza sprawia, iż widoczność wynosi mniej niż 50 metrów.
Nie wystarczy więc sam fakt, iż na drodze pojawiła się mgła.
Jeżeli bez większego problemu widzimy samochody znajdujące się 100 czy 150 metrów przed nami, tylne światła przeciwmgłowe powinny pozostać wyłączone.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy mgła jest tak gęsta, iż pojazd jadący kilkadziesiąt metrów dalej niemal znika z pola widzenia. Wówczas użycie tylnego światła przeciwmgłowego jest dozwolone i pomaga ostrzec kierowców nadjeżdżających z tyłu.
Jest jeszcze jeden istotny zapis. Gdy widoczność się poprawi, tylne światło przeciwmgłowe trzeba niezwłocznie wyłączyć. Nie dopiero po dojechaniu do domu czy na najbliższy parking.
Jak ocenić 50 metrów podczas jazdy?
Nikt nie oczekuje, iż kierowca będzie mierzył odległość z dokładnością do metra. Można jednak posłużyć się punktami odniesienia.
Na drodze pomocne bywają słupki prowadzące, które na typowych odcinkach dróg poza obszarem zabudowanym rozmieszczane są co 100 metrów. Połowa takiego odstępu daje wyobrażenie o granicy określonej w przepisach.
Można też obserwować znaki, drzewa czy inne charakterystyczne obiekty przy drodze.
Jeżeli znikają we mgle już po kilkudziesięciu metrach, widoczność jest bardzo ograniczona. Gdy widać je znacznie dalej, nie ma podstaw do używania tylnego światła przeciwmgłowego wyłącznie dlatego, iż powietrze jest lekko zamglone.
Trzeba przy tym pamiętać, iż 50 metrów to warunek dopuszczający użycie tylnego światła, a nie wskazówka dotycząca bezpiecznej prędkości. Przy tak ograniczonej widoczności choćby jazda z prędkością dozwoloną na danym odcinku może być niebezpieczna.
Przednie światła przeciwmgłowe działają na innych zasadach
Tu przepisy drogowe są bardziej elastyczne.
W warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza kierujący pojazdem silnikowym ma obowiązek używać świateł mijania lub przednich świateł przeciwmgłowych, albo obu rodzajów jednocześnie.
Oznacza to, iż dla przednich świateł przeciwmgłowych nie obowiązuje ta sama granica 50 metrów co dla tylnych.
Przednie światła przeciwmgłowe można stosować podczas mgły, intensywnych opadów deszczu czy śniegu, o ile ograniczają one przejrzystość powietrza.
Są umieszczone nisko i mają oświetlać drogę bezpośrednio przed pojazdem oraz jej pobocza. W niektórych warunkach mogą ułatwiać dostrzeżenie krawędzi jezdni.
Nie zastępują jednak ostrożności. Przy gęstej mgle znacznie ważniejsze od liczby włączonych reflektorów jest zmniejszenie prędkości i zachowanie odpowiedniego odstępu.
Jest wyjątek. Przednie przeciwmgłowe można włączyć choćby bez mgły
Nie każdy kierowca zna ten przepis.
Zgodnie z art. 51 ust. 5 Prawa o ruchu drogowym, na drodze krętej, oznaczonej odpowiednimi znakami, można korzystać z przednich świateł przeciwmgłowych od zmierzchu do świtu również przy dobrej widoczności.
Chodzi o drogę oznaczoną znakami ostrzegającymi o niebezpiecznych zakrętach, a nie każdą trasę, która akurat ma kilka łuków.
Przykładowo: jedziemy nocą przez kręty odcinek drogi oznaczony odpowiednim znakiem. Nie ma mgły, nie pada deszcz, a widoczność jest dobra. W takiej sytuacji przepisy dopuszczają użycie przednich świateł przeciwmgłowych.
Ten wyjątek nie dotyczy tylnych świateł przeciwmgłowych.
Wielkopolska policja zwracała uwagę na ten problem
Nieprawidłowe korzystanie ze świateł przeciwmgłowych nie jest wyłącznie teoretycznym problemem.
Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu opublikowała osobny materiał poświęcony zasadom używania tego oświetlenia. Funkcjonariusze zwracali uwagę, iż jesienią i zimą kierowcy często mają trudności z adekwatnym stosowaniem przepisów, a na drogach można spotkać samochody z włączonymi światłami przeciwmgłowymi mimo braku odpowiednich warunków.
To sytuacja, którą łatwo sobie wyobrazić na trasie między Gnieznem a Poznaniem czy na lokalnych drogach powiatów gnieźnieńskiego, wrzesińskiego i średzkiego.
Samochód wyjeżdża z gęstej mgły na odcinek, gdzie widoczność jest już dobra. Kierowca skupia się na jeździe i nie zauważa, iż przez cały czas ma włączone tylne światło przeciwmgłowe.
Dla osoby jadącej za nim oznacza to bardzo intensywny czerwony punkt, szczególnie uciążliwy po zmroku i na mokrej nawierzchni.
Jaki mandat grozi za niewłaściwe używanie świateł przeciwmgłowych?
Nieprawidłowe korzystanie z oświetlenia samochodu może skończyć się mandatem. I nie chodzi wyłącznie o jazdę bez włączonych świateł.
Światła dzienne podczas mgły? To częsty błąd
Wiele współczesnych samochodów ma automatyczny system sterowania oświetleniem. Kierowca ustawia przełącznik w pozycji AUTO i przez większość roku nie musi niczego zmieniać.
Problem pojawia się w pochmurny dzień albo podczas mgły.
Nie każdy samochód prawidłowo rozpoznaje pogorszenie widoczności. Może się zdarzyć, iż pojazd przez cały czas korzysta wyłącznie ze świateł do jazdy dziennej, a jego tylne oświetlenie pozostaje wyłączone.
W gęstej mgle taki samochód może być trudny do zauważenia przez kierowców jadących za nim.
Dlatego podczas mgły, intensywnego deszczu czy śniegu nie należy bezkrytycznie polegać na automatyce. Trzeba sprawdzić, jakie światła rzeczywiście są włączone, i w razie potrzeby przełączyć je na mijania.
Na ten problem zwraca uwagę również Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Czy tylne przeciwmgłowe trzeba włączać w każdej gęstej mgle?
Nie. Przepisy pozwalają na ich używanie przy widoczności poniżej 50 metrów, ale nie nakazują automatycznego włączania ich za każdym razem.
Warto również obserwować sytuację za samochodem.
Gdy poruszamy się w kolumnie pojazdów, intensywne światło przeciwmgłowe może być szczególnie uciążliwe dla kierowcy jadącego bezpośrednio za nami. Nie zmienia to jednak podstawowej zasady: o dopuszczalności jego użycia decyduje widoczność.
Jeśli warunki się poprawiają, tylne światła przeciwmgłowe trzeba wyłączyć.
Mgła na drodze. Same światła nie wystarczą
Przy bardzo słabej widoczności odpowiednie oświetlenie jest ważne, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów.
Największym zagrożeniem bywa zbyt duża prędkość. Kierowca dostrzega przeszkodę później niż zwykle, a samochód przez cały czas potrzebuje określonej odległości, żeby się zatrzymać.
Jazda we mgle wymaga przede wszystkim zmniejszenia prędkości, zwiększenia odstępu od poprzedzającego pojazdu i unikania gwałtownych manewrów.
Nie należy też korzystać ze świateł drogowych, czyli popularnych „długich”, gdy odbijają się od mgły i pogarszają widoczność. Mocniejsze światło nie zawsze oznacza, iż lepiej widzimy drogę.
Jest jeszcze mało znany przepis: poza obszarem zabudowanym podczas mgły kierowca pojazdu silnikowego ma obowiązek dawać krótkotrwałe sygnały dźwiękowe w czasie wyprzedzania lub omijania. Wynika to wprost z art. 30 Prawa o ruchu drogowym.
źródła: KWP w Poznaniu, GDDKiA, Prawo o ruchu drogowym









![Karambol w Antoniach! Utrudnienia w ruchu na trasie Ostrołęka - Kadzidło [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/foto_2_1791471731893_normal.jpg)

