Kilka sekund i życie legło w gruzach. Patryk potrzebuje naszej pomocy

1 tydzień temu
26-letni Patryk jeszcze niedawno żył aktywnie, pracował, jeździł na rowerze, biegał i grał na gitarze. Miał plany i marzenia, które chciał realizować wspólnie ze swoją narzeczoną. 22 sierpnia wszystko zmieniło się w jednej chwili. Lekarze podejrzewają, iż przyczyną tragedii była wrodzona nieprawidłowość naczyń krwionośnych w mózgu, która przez lata nie dawała żadnych objawów. Tego dnia doszło do jej pęknięcia i ciężkiego krwawienia do mózgu. Patryk doznał również obrzęku oraz uszkodzenia pnia mózgu i móżdżku.

Konieczna była natychmiastowa operacja neurochirurgiczna, która trwała sześć godzin. Początkowo lekarze dawali mu minimalne szanse na przeżycie. Rodzina przez kolejne dni słyszała, iż młody mężczyzna może już się nie obudzić.

Jednak Patryk nie przestał walczyć.

Po tygodniu zaczął wracać do świadomości. Najpierw otworzył oczy, później zaczął reagować na głos i wykonywać polecenia. Zaciska dłoń, wykonuje celowe ruchy, rozpoznaje swoich bliskich i reaguje na ich słowa.

Dziś oddycha już samodzielnie i bardzo chce się porozumieć z otoczeniem. Każdy kolejny postęp daje rodzinie nadzieję, ale przed Patrykiem wciąż długa i wymagająca droga.

Potrzebna będzie intensywna reha
Idź do oryginalnego materiału