Konieczna była natychmiastowa operacja neurochirurgiczna, która trwała sześć godzin. Początkowo lekarze dawali mu minimalne szanse na przeżycie. Rodzina przez kolejne dni słyszała, iż młody mężczyzna może już się nie obudzić.
Jednak Patryk nie przestał walczyć.
Po tygodniu zaczął wracać do świadomości. Najpierw otworzył oczy, później zaczął reagować na głos i wykonywać polecenia. Zaciska dłoń, wykonuje celowe ruchy, rozpoznaje swoich bliskich i reaguje na ich słowa.
Dziś oddycha już samodzielnie i bardzo chce się porozumieć z otoczeniem. Każdy kolejny postęp daje rodzinie nadzieję, ale przed Patrykiem wciąż długa i wymagająca droga.
Potrzebna będzie intensywna reha

1 tydzień temu















