Kładka łącząca Kazimierz i Ludwinów już prawie gotowa, ale otwarcie dopiero pod koniec wakacji (ZDJĘCIA)

1 godzina temu

Latem 2026 roku piesi i rowerzyści będą mogli korzystać z nowej kładki nad Wisłą w Krakowie, łączącej Kazimierz i Ludwinów. Choć konstrukcja jest już prawie gotowa, termin zakończenia inwestycji to dopiero 11 sierpnia 2026.

Nowa kładka będzie kosztować 114 mln złotych. Ponad połowę wydatków – 65 mln złotych – pokryje dofinansowanie z rządowego Programu Inwestycji Strategicznych.

Kładka z pomostem widokowym

Trójprzegubowy łuk, przypominający krzyżujące się w powietrzu serpentyny, czyli jednoprzęsłowa kładka pieszo-rowerowa będzie mieć 130 metrów długości, 14 metrów szerokości. Jej konstrukcję tworzą dwa stalowe łuki o zmiennej sztywności, które zostały osadzone w żelbetowych przyczółkach oraz umieszczony centralnie pomost widokowy. Dwa skrajne pasy ruchu o szerokości użytkowej 3 m przeznaczone będą dla ruchu pieszych i rowerzystów, środkowy pas o funkcji widokowej o szerokości użytkowej 2,6 m przeznaczony będzie wyłącznie dla ruchu pieszego.

Autorem projektu tego obiektu mostowego jest Biuro Projektów Lewicki Łatak. Za realizację odpowiada spółka Primost Południe.

Konstrukcja już gotowa

Budowa kładki, która połączy bulwar Wołyński od strony Ludwinowa z bulwarem Inflanckim po stronie Kazimierza, planowana była już po roku 2010, ale umowa z wykonawcą została podpisana dopiero 5 października 2023 roku, zaś sama budowa ruszyła 3 stycznia 2024 roku. Pierwsze miesiące upłynęły na przebudowie sieci gazowej i urządzeń elektroenergetycznych oraz oświetlenia na brzegu Wisły. W połowie 2024 roku rozpoczęło się betonowanie pali fundamentowych pod konstrukcję podpór kładki. Potężna palownica, na plac budowy przypłynęła barką. Także z barki korzystano przy późniejszym montażu konstrukcji kładki. Montaż konstrukcji zakończył się we wrześniu 2025 roku. Do wykonania pozostały najazdy i dojścia do kładki, trzeba też zrealizować prace wykończeniowe.

Inwestycja powinna się zakończyć 11 sierpnia 2026 roku. Do tego czasu konieczne będzie nie tylko zakończenie robót, ale także dokonanie odbiorów technicznych i uzyskanie zgody na użytkowanie. Jeszcze we wrześniu Zarząd Inwestycji Miejskich zapewniał, iż budowa kładki trzyma się w harmonogramie, a termin oddania jej do użytku może się wydłużyć co najwyżej o kilkanaście dni. Można się więc spodziewać, iż w najbliższe wakacje stolica Małopolski zyska nową atrakcję turystyczną (pomost widokowy na kładce), a piesi i rowerzyści – krótszą drogę z Ludwinowa na Kazimierz.

Nie wszyscy są zadowoleni

Przygotowania do budowy tej kładki trwały tak długo m.in. z powodu protestów. Przeciwnicy inwestycji argumentowali, iż po jej zrealizowaniu zmieni się charakter obszaru w bezpośrednim sąsiedztwie Skałki. Próby zablokowania przygotowań i uzyskania pozwolenia na budowę ostatecznie okazały się nieskutecznie.

Ale już po rozpoczęciu robót pojawiły się spekulacje dotyczące możliwego wykreślenia Krakowa z listy Światowego Dziedzictwa UNESCO. Okazało się, iż do Ministerstwa Kultury trafiła skarga komitetu obywatelskiego „Bulwary to My”, w której podnoszono, iż kładka ingeruje w krajobraz i obecną zabudowę. Reakcją na te argumenty były zmiany w projekcie wprowadzone w 2024 roku. Wysokość kładki obniżono o około dwa metry, obniżono również wysokość ramp najazdowych dla rowerów.

Na początku listopada Zarząd Inwestycji Miejskich poinformował, iż najnowsza analiza krajobrazowa kładki Kazimierz–Ludwinów potwierdziła zgodność projektu z charakterem przestrzennym Krakowa i wartościami strefy UNESCO. „Wyniki analizy jednoznacznie potwierdzają, iż projekt kładki został opracowany w sposób uwzględniający kontekst historyczny, przestrzenny i konserwatorski tej części Krakowa (…) Kładka harmonijnie nawiązuje do istniejącego układu przepraw w dolinie Wisły, nie konkurując z nimi formą, ale stanowiąc współczesne uzupełnienie krajobrazu nadrzecznego” – podał ZIM. Analiza krajobrazowa została przekazana do Generalnej Konserwator Zabytków, a następnie będzie przedłożona organom doradczym UNESCO. ZIM już przy wprowadzaniu zmian projektowych twierdził, iż one zamkną temat ewentualnej groźby wykreślenia Krakowa z listy UNESCO

„Moda” na kładki

Kładka kazimierz – Ludwinów będzie już trzecią przeprawą przez Wisłę w centrum Krakowa, przeznaczoną tylko dla pieszych i rowerzystów. „Modę” zapoczątkowała kładka ojca Bernatka, która połączyła Kazimierz z Podgórzem. Efektem jej powstania było znaczące zwiększenie ruchu między tymi dzielnicami oraz ożywienie samych bulwarów wiślanych i ich okolic.

Choć o kładce Kazimierz – Ludwinów pomyślano zaraz po wybudowaniu kładki ojca Bernatka, wcześniej podobny obiekt powstał przy okazji przebudowy mostu kolejowego na Wiśle. Na jednym z pomostowów wydzielono pas dla pieszych i rowerzystów, obok których kursują pociągi z Dworca w Płaszowie do Dworca Głównego PKP. Kładka „przylepiona” do linii kolejowej jest elementem trasy rowerowej w kierunku Dworca Głównego PKP.

Wcześniej od tej kładki mówiło się o przeprawie przez Wisłę dla pieszych i rowerzystów z Salwatora na Dębniki. Kilka lat temu o inwestycji było głośno, ale gwałtownie zrobiła się wokół niej cisza.

1 z 6

(AI GEG)

Idź do oryginalnego materiału