W drugiej części zawodów gospodarze stłamsili gości. Miejscowi narzucili przyjezdnym tempo gry niespotykane w klasie okręgowej. Swoje akcje rozgrywali szybko, a przede wszystkim bardzo dokładnie – by zdobyć trzecią, zwycięską bramkę. Ostrzał bramki heroicznie broniącego się Sokoła nie przyniósł Omedze oczekiwanego efektu. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2 (2:2). Z takiego obrotu sprawy zadowoleni byli tylko goście. – Zagraliśmy naprawdę bardzo dobrze, jednak pozytywne wrażenia artystyczne nie zawsze dają punkty. Napędzaliśmy swoje akcje bardzo szybko, ale brakowało nam tylko skuteczności. Dużo w nas było goryczy po tym meczu – mówi Paweł Lewandowski, szkoleniowiec
Omegi.Po pierwszej połowie spotkania lepsze wrażenie pozostawił po sobie Sokół. – Remis po połowie meczu był naszym sukcesem – przyznaje Paweł
Lewandowski.Po dwudziestu minutach był remis 1:1, a każda ze stron miała za sobą skutecznie wykonany rzut karny. Najpierw Sebastian Łapiński sfaulował Stanisława Wołkodawa, a „jedenastkę” wykorzystał Jurij Perin. Później przewinienia dopuścił się Kacper Charkot, poszkodowany był Stefan Kot, zaś z „wapna” wzorowo strzelił Łukasz Fidler. CZYTAJ TEŻ: Wysoki lot Sokoła Zwierzyniec. Trener Sawczuk: To było niezłe spotkanie, jak na klasę okręgowąGoście jeszcze raz wyszli na prowadzenie – za sprawą Wołkodawa. Stratę skuteczną „główką” odrobił Jakub Pieczykolan. Zrobił to po dośrodkowaniu Łukasza Bubeły z rzutu rożnego i złym piąstkowaniu
Charkota.Nikt z przyjezdnych nie miał jednak żalu do bramkarza Sokoła, iż przyczynił się do utraty dwóch bramek. Po przerwie interweniował tak często, iż śmiało można przypisać mu zdobycie punktu przez zwierzyniecką ekipę. – Nie spodziewaliśmy się tego, iż w pierwszej połowie meczu piłkarze Sokoła będą tak dobrze biegać i rozgrywać piłkę. Nasze poczynania do przerwy były chaotyczne. Zbyt późno reagowaliśmy na boiskowe wydarzenia. Zespół ze Zwierzyńca nie był w stanie dotrzymywać nam kroku w drugiej części meczu, w której wychodziło nam wszystko, poza udaną finalizacją akcji – komentuje
Lewandowski.Omega Stary Zamość – Sokół Zwierzyniec 2:2 (2:2)Gole: 0:1 Perin 15 (z karnego), 1:1 Fidler 20 (z karnego), 1:2 Wołkodaw 24, 2:2 Pieczykolan 42.Omega: Wołoszyn – Zakrzewski, Pieczykolan (46 Kostrubiec), Fidler, Lis (63 Baran) – Miedźwiedź, Łapiński (84 Ciurysek), Bubeła, Dyrkacz, Buczek – Kot (63 Bochniak); trener
Lewandowski.Sokół: Charkot – Kapuśniak, Misiarz, Borowiński, Gieleta – Spólnik (80 Rudy), Szafraniec, Michalak, Niewiński, Wołkodaw – Perin; trener Sawczuk.Żółte kartki: Lis, Bubeła, Baran (Omega), Spólnik (Sokół). Sędziował: Paszkiewicz (Tomaszów Lubelski).