Tak zachowuje się dojrzała konkurencja. W handlu liczą się na co dzień promocje, twarde liczby i walka o każdego klienta. Tymczasem pułtuskie Intermarché pokazało gest, obok którego po prostu nie wypada przejść obojętnie. Zamiast po cichu zacierać ręce ze zniknięcia rywala z rynku, kierownictwo i pracownicy Intermarché pożegnali zamykany sklep TOPAZ z ogromną klasą i serdecznością. W opublikowanym ogłoszeniu podziękowali za lata obecności w Pułtusku, motywację do rozwoju oraz tworzenie historii lokalnego handlu. Całej załodze Topaza życzyli powodzenia i pomyślności na dalszej ścieżce zawodowej.
To rzadki, budujący przykład na to, iż rywalizacja może opierać się na zasadach fair play, a szacunek i ludzka życzliwość mogą trwać do ostatniego dnia działania sklepu. Brawo za klasę - zwłaszcza na lokalnym rynku, gdzie każdy klient jest na wagę złota!
Intermarché - chapeau bas! W dzisiejszych czasach taki gest w lokalnym handlu to absolutna rzadkość i piękny wzór do naśladowania.
„Klasa zdobi człowieka lepiej niż świetnie skrojony mundur albo drogi garnitur. Klasy nie uszyjesz na zamówienie, nie kupisz za pieniądze choćby całego narodu. Podob