
Klaudia Zwolińska znakomicie rozpoczęła przedostatnie w tym sezonie zawody Pucharu Świata w slalomie kajakowym. Sądeczanka wywalczyła brązowy medal w K-1 na torze w Vaires-sur-Marne pod Paryżem – dokładnie tam, gdzie dwa lata temu zdobyła olimpijskie srebro. Do jeszcze lepszego wyniku zabrakło niewiele. Polka otrzymała dwie sekundy kary, bez których zajęłaby drugie miejsce. Świetny występ pozwolił jej jednocześnie awansować z 17. aż na 3. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Powrót na miejsce olimpijskiego sukcesu
Vaires-sur-Marne ma dla Klaudii Zwolińskiej szczególne znaczenie. To właśnie na podparyskim torze w 2024 roku sądeczanka osiągnęła jeden z największych sukcesów w swojej karierze, zdobywając srebrny medal igrzysk olimpijskich.
Przed tegorocznymi zawodami Pucharu Świata obiekt został jednak gruntownie przebudowany. Zawodniczki i zawodnicy musieli więc na nowo poznać jego specyfikę i odpowiednio przygotować taktykę przejazdów.
Zwolińska gwałtownie pokazała, iż zmiany nie stanowią dla niej problemu. Już w kwalifikacjach K-1 uzyskała trzeci wynik, a następnie powtórzyła tę pozycję w decydującej rywalizacji.
Dwie sekundy zabrały jej srebro
W finale szybsze od reprezentantki Polski okazały się jedynie Australijka Jessica Fox oraz Słowaczka Eliška Mintálová.
Zwolińska mogła jednak zakończyć zawody jeszcze wyżej. Na jej finałowy przejazd nałożono dwie sekundy kary. Gdyby nie dodatkowy czas, Polka zajęłaby drugie miejsce.
Ostatecznie sądeczanka stanęła na trzecim stopniu podium i zdobyła kolejny medal Pucharu Świata w swojej koronnej konkurencji.
Ogromny awans Klaudii Zwolińskiej
Brąz we Francji ma szczególne znaczenie w kontekście walki o końcowe podium Pucharu Świata. Przed rozpoczęciem zawodów w Vaires-sur-Marne Zwolińska zajmowała w klasyfikacji K-1 dopiero 17. miejsce.
Punkty zdobyte za trzecie miejsce pozwoliły jej zanotować potężny awans. Sądeczanka przesunęła się aż na trzecią pozycję klasyfikacji generalnej.
To stawia ją w bardzo dobrej sytuacji przed finałem sezonu, który odbędzie się w hiszpańskim La Seu d’Urgell. Stawka będzie tam jeszcze większa, ponieważ punkty zdobyte podczas finałowych zawodów będą liczone podwójnie.
Mateusz Polaczyk ósmy. Kary kosztowały Polaków finały
W K-1 mężczyzn do finału awansował również Mateusz Polaczyk. Do decydującego przejazdu wszedł z ósmym wynikiem i na tej samej pozycji zakończył całe zawody.
Blisko najlepszej dwunastki znalazł się Dariusz Popiela, który został sklasyfikowany na 20. miejscu. Cztery sekundy kary pozbawiły go jednak możliwości występu w finale – bez nich znalazłby się w TOP 12.
Michał Pasiut, srebrny medalista tegorocznych mistrzostw świata, tym razem zajął 58. miejsce.
Wśród kobiet Dominika Brzeska zakończyła rywalizację na 15. pozycji. Również w jej przypadku dwie sekundy kary przesądziły o braku awansu do finału. Hanna Danek została sklasyfikowana na 36. miejscu.
Przed Zwolińską wielki finał sezonu
Do zakończenia tegorocznej rywalizacji w Pucharze Świata pozostały już tylko zawody finałowe w La Seu d’Urgell. Dla Klaudii Zwolińskiej będzie to okazja do przypieczętowania kolejnego wielkiego sukcesu.
Po brązie zdobytym na olimpijskim torze we Francji reprezentantka Polski zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej K-1. Sądeczanka jest więc w grze o podium całego cyklu Pucharu Świata.

51 minut temu















