Pierwsze miesiące roku przynosiły stosunkowo kilka przypadków. W styczniu było ich 68, w lutym 44, w marcu 61, a w kwietniu 66. Wyraźna zmiana nastąpiła wraz z nadejściem cieplejszych miesięcy. W maju zarejestrowano 164 zachorowania, a w czerwcu już 466.
Najwięcej przypadków w tegorocznych danych przypada na lipiec – 633. W sierpniu liczba ta spadła do 276. Oznacza to, iż tylko w czerwcu i lipcu odnotowano łącznie 1099 zachorowań, czyli ponad 60 proc. wszystkich przypadków wykazanych w statystykach za pierwszych osiem miesięcy roku.
Dane z 2025 roku pokazują, iż duża liczba diagnoz może utrzymywać się również po wakacjach. W całym ubiegłym roku w Wielkopolsce zarejestrowano 3209 zachorowań na boreliozę i 63 hospitalizacje. Najwięcej przypadków przypadało wówczas na lipiec – 766, sierpień – 694 oraz wrzesień – 415. W październiku było ich jeszcze 337, w listopadzie 204, a w grudniu 125.
Porównanie identycznego okresu, od stycznia do sierpnia, wskazuje jednak, iż w tym roku przypadków jest na razie mniej. W pierwszych ośmiu miesiącach 2025 roku zarejestrowano 2128 zachorowań, podczas gdy w analogicznym okresie 2026 roku – 1778. To o 350 przypadków mniej, czyli spadek o około 16 proc. Nie oznacza to jednak końca sezonu – statystyki ubiegłoroczne pokazują, iż zakażenia są diagnozowane także jesienią.
Osobno prowadzone są dane dotyczące neuroboreliozy, czyli postaci choroby obejmującej układ nerwowy. W 2026 roku do końca sierpnia zarejestrowano w Wielkopolsce 12 takich przypadków, z czego 10 zakończyło się hospitalizacją. Dla porównania w całym 2025 roku odnotowano 46 przypadków neuroboreliozy i wszystkie osoby ujęte w tej statystyce były hospitalizowane.
Borelioza z Lyme jest chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterie Borrelia burgdorferi i przenoszoną przez zakażone kleszcze. Może obejmować m.in. skórę, stawy, serce oraz układ nerwowy. WSSE zwraca uwagę, iż aktywność kleszczy nie ogranicza się wyłącznie do środka lata. Pierwszy jej szczyt przypada zwykle na okres od marca do czerwca, a kolejny może występować we wrześniu.
Po znalezieniu kleszcza na skórze należy usunąć go możliwie szybko, chwytając odpowiednim narzędziem tuż przy skórze i zdecydowanym ruchem pociągając ku górze. Miejsca wkłucia nie powinno się wcześniej smarować tłuszczem ani innymi substancjami. Po usunięciu pasożyta skórę należy zdezynfekować i przez kolejne tygodnie obserwować zarówno miejsce wkłucia, jak i ogólny stan zdrowia.
Tegoroczne dane pokazują, iż choć liczba zarejestrowanych do końca sierpnia przypadków jest niższa niż przed rokiem, borelioza pozostaje istotnym problemem epidemiologicznym w regionie. A sezon kontaktu z kleszczami jeszcze się nie zakończył.

6 godzin temu














