W związku z prognozowanymi silnymi mrozami na terenie miasta w piątek uruchomiono koksowniki. Stanęły one w czterech lokalizacjach: przy ulicach Głogowskiej, Raszkowskiej, Towarowej oraz Konopnickiej. Ich głównym celem jest umożliwienie ogrzania się osobom oczekującym na przystankach autobusowych.




W pierwszych godzinach po uruchomieniu koksowników mieszkańcy mogli zauważyć unoszący się dym. Jak wyjaśnia Urząd Miejski w Ostrowie Wielkopolskim, było to naturalne zjawisko związane z procesem rozpalania materiału palnego.
– Dym, który dziś mógł być widoczny w pierwszych momentach, towarzyszył procesowi rozpalania materiału palnego – informują urzędnicy.
Dla starszego pokolenia widok koksowników nie jest niczym nowym. W latach 80. i 90. XX wieku były one stałym elementem miejskiego krajobrazu podczas srogich zim, często kojarzonym także z okresem stanu wojennego. Młodsi mieszkańcy mogą jednak widzieć je po raz pierwszy – ostatnie zimy w XXI wieku były znacznie łagodniejsze, a takie rozwiązania nie były potrzebne.
Pojawiły się również głosy krytyczne, wskazujące, iż w dobie ekologii koksowniki stoją w sprzeczności z ideą czystej energii i „zielonego miasta”. Mimo to wiele osób podkreśla ich praktyczny wymiar – możliwość ogrzania się podczas oczekiwania na autobus w siarczystym mrozie jest realnym wsparciem, szczególnie dla osób starszych.
Miasto zapewnia, iż uruchomienie koksowników ma charakter doraźny i jest odpowiedzią wyłącznie na wyjątkowo niskie temperatury. W obecnych warunkach mają one przede wszystkim poprawić komfort i bezpieczeństwo mieszkańców korzystających z komunikacji publicznej.

13 godzin temu





![Straż Miejska usuwa wraki rowerów w centrum Krakowa [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/01/demontaz-rowerow4.jpg)








