Kolarze Wieluń-Baumatech Cycling Team zdominowali Predator Gravel. Udane przetarcie przed ME

1 godzina temu

Adam Kuś wygrał ostatni wyścig i klasyfikację generalną kolarskiego cyklu Predator Gravel. Wiele zawdzięcza koledze z ekipy.

Ostatnia odsłona Predator Gravel odbyła się w Bolesławcu. Kolarze Wieluń-Baumatech Cycling Team musieli rywalizować na szybkiej szutrowej trasie. Nie brakowało ataków, a jeden z nich zakończył się powodzeniem. Od peletonu odjechało trzech zawodników, w tym Adam Kuś i Michał Glanz.

Jak relacjonuje dyrektor sportowy wieluńskiej grupy Michał Kuś: Ucieczka wypracowała sobie 2 minuty przewagi, ale niestety Adam, który walczy o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, rozcina tylną oponę. Michał oddaje mu swoje koło, dzięki czemu daje Adamowi szansę na dalszą walkę w wyścigu. Adam dogania współtowarzysza ucieczki, w sprinterskim pojedynku wygrywa etap w Bolesławcu i cały cykl Predator Gravel.

Kilkadziesiąt sekund za ucieczką na metę wjechało trzech kolejnych zawodników, w tym Piotr Kuś, który zajął 4. miejsce.

Klasyfikację generalną M2 wygrał Adam Kuś, a drugą lokatę zajął jego klubowy kolega Szymon Ptak. Tuż za podium był Mateusz Dereń (4. miejsce).

Wygrywam ostatnią edycję Predator Gravel w Bolesławcu oraz klasyfikację generalną całej imprezy. Pojechałem super wyścig. Co prawda nie obyło się bez przygód, takich jak złapanie gumy, ale kiedy mam wsparcie drużyny, to choćby takie rzeczy nie stanowią przeszkody w zwyciężaniu. Wielkie podziękowania dla Michała, który oddał mi swoje koło, abym mógł walczyć o zwycięstwo w tym wyścigu. Do tego czuję, iż moja dyspozycja aktualnie jest w bardzo dobrym miejscu, więc nic tylko to wykorzystywać – tak zmagania podsumowuje starszy z braci Kusiów.

Wyścig w Bolesławcu był ostatnim testem przed gravelowymi mistrzostwami Europy, które w weekend odbędą się w Belgii. Wieluńską grupę będzie reprezentowało 5 kolarzy: Rafał Noculak, Michał Glanz, Adam Kuś, Piotr Kuś i Szymon Ptak.

Fot. Wieluń-Baumatech Cycling Team

Idź do oryginalnego materiału